Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 946/19

II GSK 946/19 - Wyrok NSA z 2023-07-04

Wynik

Oddalono skargi kasacyjne

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
4 lipca 2023
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) Protokolant Zofia Frąckowiak po rozpoznaniu w dniu 4 lipca 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skarg kasacyjnych Z. Sp. z o.o. w P. oraz Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 lutego 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1845/18 w sprawie ze skargi R. G. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 26 września 2017 r. nr Sp. 131.2017 w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargi kasacyjne.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

I. Decyzją z 26 września 2017 r. znak Sp.131.2017 Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, na podstawie art. 132 ust 2 pkt 2 ustawy z 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm. - dalej jako pwp) w związku z art. 315 ust. 3 pwp oddalił wniosek [...] (skarżący, wnioskodawca) o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "[...]" o numerze R.284017 oraz oddalił wniosek [...] Sp. z o.o. w P. (uczestnik, uprawniony) o zwrot kosztów postępowania. Analizując wniosek o unieważnienie znaku organ wskazał trzy przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp, jakie brał pod uwagę przy badaniu oznaczeń. Po pierwsze, podobieństwo lub identyczność towarów/usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe. Po drugie, podobieństwo lub identyczność znaków towarowych. Po trzecie, istnienie ryzyka spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu znaku spornego ze znakiem wcześniejszym. Zdaniem organu nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, lecz tylko podobieństwo w takim stopniu, które mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Skojarzenie przeciwstawionych znaków musi powodować u odbiorcy poważną wątpliwość co do pochodzenia towaru, wobec czego na skutek dezorientacji odbiorca może uznać produkt oznaczony znakiem podobnym za pochodzący od innego przedsiębiorcy, korzystającego z wcześniejszego prawa ochronnego. Kierując się powyższymi wytycznymi, w pierwszej kolejności Urząd przeprowadził analizę porównawczą towarów i usług sygnowanych przedmiotowymi znakami przed porównaniem samych znaków, gdyż dopiero stwierdzenie jednorodzajowości towarów uzasadnia rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. Używanie bowiem nawet identycznych oznaczeń dla towarów niepodobnych nie wywołuje ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Wyjaśniając zasady badania podobieństwa towarów i usług organ przywołał zakres klas dla poszczególnych znaków (chronionego i przeciwstawionych słownych znaków unijnych: [...] "[...]" i [...] ".[...]"). Stwierdził, że sygnowane spornym znakiem pojazdy, urządzenia służące do poruszania się na lądzie, rowery i akcesoria do nich, w tym silniki i kierunkowskazy do rowerów (klasa 12) nie są podobne ani nawet komplementarne w stosunku do oznaczanych znakiem "[...]" [...] urządzeń i przyrządów do nawigacji, pomiarowych, sygnalizacyjnych, przewodzących, do przełączania, transformujących i akumulatorowych (klasa 9). Powyższe towary mają bowiem inny sposób działania i przeznaczenie. Pojazdy i rowery służą do poruszania się na lądzie i szybkiego pokonywania znacznych odległości, natomiast przeznaczenie towarów sygnowanych znakiem "[...]" jest zupełnie inne, służą one bowiem odpowiednio do nawigowania, dokonywania pomiarów, sygnalizowania, przewodzenia, do przełączania, czy transformowania. Wbrew twierdzeniom wnioskodawcy okoliczność, iż w pojazdach wykorzystywane są przenośne urządzenia do nawigacji satelitarnej nie skutkuje podobieństwem ani komplementarnością tych towarów. Istota tych towarów jest bowiem zupełnie różna. W przeciwnym razie należałoby bowiem stwierdzić podobieństwo rowerów do wszystkich produktów, gadżetów i akcesoriów używanych przez rowerzystów w trakcie jazdy na rowerze, takich jak np. plecaki rowerowe, kaski i ochraniacze. Tymczasem każdy z tych towarów jest innym odrębnym i samodzielnym produktem. Zazwyczaj są one również produkowane przez inne podmioty i sprzedawane innymi kanałami dystrybucji. Produkty te nie są nawet towarami konkurencyjnymi ani komplementarnymi. Towary komplementarne to takie, pomiędzy którymi istnieje ścisły związek polegający na tym, że jeden towar jest nieodzowny lub istotny do użycia drugiego, wobec czego konsumenci mogą myśleć, że towary te zostały wyprodukowane przez to samo przedsiębiorstwo. Taki związek pomiędzy ww. towarami nie istnieje. Urząd wykluczył również podobieństwo pomiędzy rowerami a odzieżą, w tym odzieżą sportową dla rowerzystów (klasa 25). Różnica pomiędzy tymi towarami jest oczywista i z pewnością zostanie zauważona przez odbiorców. Kluczowa jest bowiem zupełnie odmienna istota tych towarów, które służą do zupełnie różnych celów. Odzież służy bowiem do zakrywania i ochrony powierzchni ciała oraz izolacji termicznej. Zazwyczaj towary te wytwarzane są przez różnych producentów. Nawet jeśli jednak znajdzie się podmiot, który produkuje zarówno rowery jak i odzież dla ich użytkowników, to z pewnością klienci odróżnią te towary. Również towary z klas 12 i 28 znaków "[...]" i "[...]", tj. rowery, części i akcesoria do nich (klasa 12) oraz artykuły gimnastyczne i sportowe nie ujęte w innych klasach, w tym m.in. rowery do ćwiczeń (klasa 28) należy uznać za niepodobne. Do stwierdzenia podobieństwa pomiędzy nimi nie wystarczy okoliczność, że są one wyposażone w podobne części takie jak: siodełko, pedały, łańcuch i kierownica. Towary te bowiem są użytkowane w zupełnie odmienny sposób. Rowery ujęte w klasie 12 służą do poruszania się na lądzie w celu pokonywania odległości od jednego miejsca do drugiego. Są one użytkowane poza zamkniętymi pomieszczeniami. Z kolei rowery do ćwiczeń z klasy 28 służą do uprawiania sportu w sposób stacjonarny, ponieważ osoba korzystająca z nich znajduje się cały czas w tym samym miejscu. Zazwyczaj sprzęty te użytkowane są wewnątrz pomieszczeń, tj. w domu użytkownika lub na sali gimnastycznej lub siłowni. Ponadto należy zauważyć, że towary te mają różną konstrukcję. Istotna jest również okoliczność, że są one zazwyczaj produkowane przez różnych producentów. Urząd stwierdził także brak podobieństwa pomiędzy działalnością sportową (klasa 41), do oznaczania której przeznaczony jest znak "[...]" [...], a rowerami, częściami i akcesoriami do nich (klasa 12), do oznaczania których służy sporny znak. To, że producenci rowerów, sponsorują lub organizują konkursy i inne imprezy sportowe nie jest wystarczający do stwierdzenia podobieństwa między tymi towarami i usługami. Działalność sportowa nie jest bowiem powiązana z produkowaniem rowerów i ich części. Świadczeniem tych usług i produkcją rowerów zazwyczaj zajmują się różne podmioty, a dla odbiorców różnica pomiędzy ww. towarami i usługami będzie oczywista. Następnie organ dokonał analizy podobieństwa znaków wskazując, że czyni to na 3 płaszczyznach, uwzględniając jednak fakt, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki te wywierają na przeciętnego odbiorcę. Klienci z reguły postrzegają i zachowują w pamięci ogólny zarys poszukiwanego oznaczenia, kierując się przy wyborze głównie jego dominującymi elementami. Oceniając podobieństwo znaków należy mieć również na uwadze proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także stopień ich oryginalności, miejsce w znaku i kontekst, w jakim poszczególne elementy zostały użyte. Analizy podobieństwa znaków dokonuje się z pozycji odbiorców towarów, w zwykłych warunkach obrotu tymi dobrami. Jeżeli różnice pomiędzy znakami są dominujące, ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne. Jeżeli dominują cechy wspólne, to pomimo istnienia różnic kupujący może być wprowadzony w błąd. Sprawdzenie podobieństwa powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego nabywcy. Analizując sporny znak, zdaniem UP istotny jest krąg docelowych odbiorców produktów, do których należą rowerzyści i kierowcy pojazdów. Odbiorcy tego rodzaju towarów pozostają niezwykle uważni i ostrożni, a przed zakupem produktu często konsultują się ze sprzedawcą. Nie są to bowiem tanie artykuły codziennego użytku wybierane w sposób impulsowy spośród wielu produktów dostępnych na półce sklepowej. Zarzut podobieństwa spornego znaku towarowego "[...]" do znaków "[...]" opiera się na wykorzystaniu w znaku spornym elementu słownego "[...]" oraz liter "R" i "A" które występują również w znakach przeciwstawionych. Urząd nie dopatrzył się podobieństwa w warstwie słownej. Oceniając oznaczenia na płaszczyźnie wizualnej Urząd miał na uwadze, że analizowane znaki są oznaczeniami chronionymi w postaci słowno-graficznej i słownej. W spornym znaku występuje element w postaci ośmioliterowego wyrazu "[...]" oraz umieszczony ponad nim motyw w postaci przedstawionej w oryginalny graficznie sposób litery "M". Powyższy znak jest przedstawiony w kolorach szarym i czerwonym. Z kolei przeciwstawione znaki słowne składaj się z siedmiu liter: [...], które odpowiadają użytym głoskom. Analizując elementy słowne "[...]" i "[...]" Urząd stwierdził, że składają się one odpowiednio z ośmiu i siedmiu liter, z tym że pierwsze cztery z nich są identyczne. Identyczna jest również szósta litera "R" oraz ostatnia litera "A", która w wyrazie "[...]" zajmuje ósme miejsce, a w znakach "[...]" siódme. Odmienne są natomiast występujące w drugiej połowie wyrazu "[...]" litery "E" i "I" oraz litera "U" w znakach "[...]". Ponadto sporny znak zawiera element graficzny przedstawiający dodatkową literę "M", która jest przedstawiona w sposób, który przypomina dwie litery "M", mniejszą i większą, częściowo nałożone na siebie. Powyższy element graficzny zajmuje znaczną część powierzchni spornego znaku. Czcionka litery "M" jest kilkukrotnie większa od czcionki pozostałych liter występujących w tym znaku. W ocenie organu powyższy motyw graficzny w postaci wyeksponowanej litery "M" ma charakter fantazyjny i zwiększa dystans między znakami. Elementu tego nie można pomijać w całościowej ocenie podobieństwa zarejestrowanych znaków towarowych. Należy podkreślić, że powyższy element występuje tylko w znaku spornym, podczas gdy znaki przeciwstawione nie posiadają żadnej szaty graficznej. W ocenie organu przeciętny odbiorca widząc sporne oznaczenie "[...]" dostrzeże następujące różnice pomiędzy nim a wcześniejszymi znakami "[...]": szatę graficzny znaku spornego w postaci dodatkowej wyeksponowanej litery "M" i fantazyjnej czcionki pozostałych liter, oraz dwie odmienne litery "E" i "I" występujące w elemencie słownym "[...]". Powyższe cechy spornego znaku powodują, że wywiera on odmienne ogólne wrażenie w warstwie wizualnej. Mając na względzie określoną grupę odbiorców, którzy ze starannością analizują oznaczenia pojazdów i rowerów oraz części i akcesoriów do nich, a także różnice w postaci: odmiennych dwóch liter w elemencie słownym "[...]" oraz szaty graficznej spornego znaku, która szczególnie eksponuje oryginalnie przedstawioną literę, Urząd stwierdził brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie wizualnej. Analizując znaki pod względem fonetycznym stwierdzono, że oceniane jako całość różnią się w taki sposób, że wywierają odmienne całościowe wrażenie. Powyższe znaki składają się odpowiednio z dziewięciu i siedmiu liter oraz głosek. Mają one identyczne w zapisie i brzmieniu człon "[...]" oraz pojedyncze litery "R" i "A". Znaki te różnią się natomiast tym, że w spornym znaku występują odmienne litery "E" i "I", które nie występują w znakach wcześniejszych "[...]" oraz dodatkowa litera na początku spornego znaku. Przedmiotowe znaki wymawiane są zatem w różny sposób. Przesądzają o tym trzy odmienne litery w znaku spornym - "E", "I" oraz "M". Zgodnie z zasadami wymowy języka polskiego podział sylab w przedmiotowych znakach przedstawia się następująco: [...] i [...]. Polscy odbiorcy będą zatem wymawiać odpowiednio cztery i trzy sylaby w tych znakach. Identyczna jest zatem sylaba "[...]", sylaby "[...]" i "[...]" są w pewnym stopniu podobne, zaś sylaby "[...]" i "[...]" różne. Znaki te odróżnia również dodatkowa litra w znaku spornym, która przez większość odbiorców będzie odczytywana w sposób w jaki litera ta jest zazwyczaj odczytywana w alfabecie tj. jako sylaba "[...]". W ocenie organu powyższe znaki należy uznać za odmienne pod względem fonetycznym nawet w przypadku porównywania jedynie elementów słownych "[...]" i "[...]". Wtedy bowiem identyczna będzie pierwsza sylaba "[...]", a ostatnie sylaby "[...]" i "[...]" będą wymawiane w podobny sposób, ale z zauważalną różnicą w postaci zmiękczającej głoski "I". O braku podobieństwa fonetycznego przesądzają jednak środkowe sylaby "[...]" i "[...]" które są odczytywane w odmienny sposób. Samogłoski "[...]" i "[...]" są bowiem wymawiane zupełnie inaczej. Rozpatrując całościowo przedmiotowe znaki Urząd stwierdził, że nie zachodzi pomiędzy nimi podobieństwo w warstwie fonetycznej. W przypadku analizy znaków pod względem fonetycznym istotną kwestię dla stwierdzenia braku ich podobieństwa odgrywa krąg odbiorców oraz specyfika towarów, które sygnowane są porównywanymi znakami towarowymi. Porównując znaki towarowe "[...]" i "[...]" pod względem znaczeniowym należy stwierdzić, że mają one charakter fantazyjny wobec towarów, do oznaczania których są przeznaczone, ponieważ nie wskazują żadnej z ich cech. Wobec powyższego nie może być mowy o występowaniu podobieństwa znaczeniowego pomiędzy tymi znakami. Analizując sporne znaki na gruncie możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd Urząd wskazał, że ryzyko to może mieć charakter bezpośredni albo pośredni. Oceny tego rodzaju ryzyka należy dokonywać w sposób kompleksowy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności istotnych w danej sprawie, takich jak: dystynktywność poszczególnych elementów słownych i graficznych w analizowanych znakach towarowych, stopień podobieństwa pomiędzy tymi znakami i towarami nimi sygnowanymi oraz skojarzenia, jakie mogą wystąpić pomiędzy danymi oznaczeniami. Analizując niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd Urząd rozważał zachowanie odbiorcy przeciętnego, który świadomie poszukuje właściwego towaru i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami. Sporny znak został przeznaczony do oznaczania pojazdów i rowerów oraz części i akcesoriów do nich. Urząd uznał zatem, że grupę docelowych odbiorców towarów sygnowanych spornym znakiem stanowić będą uważni i ostrożni nabywcy, którzy często posiadają wiedzę na temat poszukiwanych towarów i uważnie analizują dostępne na rynku produkty, są to bowiem pojazdy i rowery oraz części i akcesoria do nich. Z pewnością nie są to artykuły codziennego użytku, nabywane często w sposób impulsowy. Tego rodzaju towary dostępne w wyspecjalizowanych punktach sprzedaży oferujących różnego rodzaju pojazdy, rowery i sprzęt rowerowy. Powyższe towary zazwyczaj nie znajdują się w ofercie sklepów, w których prowadzona jest sprzedaż towarów i usług ujętych w klasach 9, 25, 28, 41. Odbiorcy towarów ujętych w klasie 12 świadomie poszukują właściwej oferty i rozważnie wybierają pomiędzy dostępnymi na rynku produktami. Należy wykluczyć możliwość pomylenia znaków "[...]" i "[...]" przez tych odbiorców. Powyższe znaki są na tyle zróżnicowane, że odbiorcy z pewnością nie będą mieli problemów z ich identyfikacją i odróżnieniem. Zdaniem Urzędu konsument nabywający towary sygnowane spornym znakiem, ze względu na ich charakter i zazwyczaj wysoką cenę, będzie szczególnie uważny i ostrożny dokonując wyboru. Odbiorca taki będzie także skłonny do szukania i wzięcia pod uwagę porady specjalisty lub sprzedawcy. Rozsądny nabywca przy zakupie towarów zwróci więc szczególną uwagę na znak towarowy, którym te towary są opatrzone. Przesądza o tym charakter towarów z klas 9, 25, 28 i 41 oznaczanych znakami "[...]". Powyższe oznaczenia różnią się pod względem wizualnym i fonetycznym w takim stopniu, że nie istnieje niebezpieczeństwo, że odbiorcy towarów stwierdzą, że mają do czynienia z tym samym towarem lub serią towarów wytwarzanych przez wnioskodawcę lub podmiot z nim powiązany. Urząd uwzględnił również wskazaną okoliczność, że towary oznaczane znakami "[...]" i "[...]" nie są podobne, co wyklucza ich pomylenie oraz wprowadzenie odbiorców w błąd co do ich pochodzenia. Organ wskazał także, że nie istnieje prawny zakaz inkorporacji w znakach późniejszych całości bądź części znaków wcześniejszych. II. Wyrokiem z 14 lutego 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1845/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargę [...] i uchylił zaskarżoną decyzję oraz orzekł o kosztach postępowania. Wyjaśnił, że Urząd po przeprowadzeniu porównania towarów i usług, do oznaczania których służą przeciwstawione znaki towarowe uznał, że nie są one podobne. Zasadnie jednak wnioskodawca wywiódł, że organ naruszył art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. albowiem organ nie uwzględnił przy ocenie podobieństwa znaków, towarów i usług, wszystkich istotnych czynników, które charakteryzują ich wzajemny stosunek, skutkujący stwierdzeniem ich podobieństwa, a także poczynił wadliwe ustalenia w zakresie stwierdzenia stosunku komplementarności oraz konkurencyjności części towarów. Sporny znak towarowy "[...]" został przeznaczony do oznaczenia towarów w klasie 12, które ogólnie można określić jako urządzenia służące do poruszania się na lądzie, pojazdy, rowery, różnego rodzaju części i akcesoria do nich. Natomiast znaki towarowe skarżącego służą do oznaczania towarów i usług w klasach 9, 25, 28, 41. Trafnie podniósł skarżący, że kierunkowskazy do rowerów stanowią rodzaj urządzeń sygnalizacyjnych informujących innych uczestników ruchu o zamiarze zmiany kierunku ruchu. Należało więc, czego nie uczynił organ, przyjąć ich identyczność. Analogicznie, jak słusznie podniósł skarżący, piasty do rowerów, przerzutki do rowerów, przekładnie zębate do rowerów stanowią urządzenia i przyrządy do przełączania stosowane w rowerach np. manetki i przerzutki rowerowe. Są to również towary identyczne, mieszczą się bowiem w szerszej kategorii urządzeń i przyrządów do przełączania, do oznaczania których służy znak [...]. Poza tym urządzenia do przełączania, tj. piasty, przerzutki oraz przekładnie zębate do rowerów są podobne do towarów z klasy 12 spornego znaku towarowego, które stanowią różne części rowerowe. Część towarów jest wobec siebie komplementarna, np. przerzutki i przekładnie są używane razem i umożliwiają jazdę na rowerze. W przypadku urządzeń i przyrządów akumulatorowych to są one powszechnie wykorzystywane w pojazdach elektrycznych. Z uwagi na fakt, że w spornym znaku pojazdy i rowery zostały ujęte w sposób szeroki, co oznacza, że obejmuje pojazdy elektryczne np. dla dzieci oraz rowery elektryczne, podobieństwo między tymi towarami a urządzeniami i przyrządami akumulatorowymi jest zauważalne. Urządzenia takie jak np. akumulatory elektryczne są komplementarne wobec pojazdów i rowerów o napędzie elektrycznym, bowiem są one nieodzowne do korzystania z tego rodzaju pojazdów i rowerów. O stosunku komplementarności należy również mówić w przypadku urządzeń i przyrządów akumulatorowych oraz silników do rowerów. Sąd zgodził się także z poglądem skarżącego, że urządzenia i przyrządy nawigacyjne są podobne do urządzeń służących do poruszania się na lądzie, pojazdów i rowerów, służą bowiem do ustalenia kierunku przemieszczania się np. nawigacje samochodowe, nawigacje rowerowe. Urząd Patentowy pominął kwestię ustalenia podobieństwa urządzeń do nagrywania, transmisji lub odtwarzania dźwięku lub obrazów do towarów oznaczonych spornym znakiem tj. urządzeń służących do poruszania się na lądzie, pojazdów, rowerów. Jako przykład należy podać wszelkiego rodzaju kamery, które w ostatnim czasie są powszechnie używane przez uczestników ruchu drogowego np. rowerzystów, kierowców samochodów, motocyklistów w związku z poruszaniem się na drogach. Urząd Patentowy porównując towary w klasach 12 i 25 mylnie wykluczył podobieństwo pomiędzy rowerami a odzieżą dla rowerzystów, która jest towarem o specjalnym przeznaczeniu, jakim jest jazda na rowerze i realizacji tego właśnie celu bezpośrednio służy. Rowery i odzież do jazdy na rowerze często są wytwarzane przez tych samych producentów i sprzedawane w jednym sklepie. Urząd Patentowy za niepodobne uznał oznaczenie spornym znakiem towarowym w klasie 12 tj. rowery, części i akcesoria do nich do towarów w klasie 28 tj. artykuły gimnastyczne i sportowe nieujęte w innych klasach, w tym m. in. rowery do ćwiczeń, dla których przeznaczony został znak wcześniejszy [...]. WSA nie podzielił tego stanowiska. Rowery treningowe mają podobną budowę do zwykłych rowerów i ich tryb działania jest identyczny. Sąd podzielił również pogląd skarżącego, że istnieje podobieństwo towarów w klasie 12 oznaczonych spornym znakiem [...] do ujętej w klasie 41 działalności sportowej, dla której przeznaczony został wcześniejszy znak [...]. Producenci rowerów i innych pojazdów lądowych są organizatorami lub sponsorami wydarzeń i pokazów sportowych, które wykorzystują w celu promocji własnych towarów, które są prezentowane w czasie takich imprez. WSA nie podzielił postawionej przez organ tezy, że towary i usługi oznaczone przeciwstawionymi sobie znakami towarowymi są niepodobne. Powyższe stanowisko organu wynika z braku pełnego i wyczerpującego zbadania podobieństwa towarów i usług, braku odniesienia się do argumentów podawanych przez skarżącego w toku postępowania przed Urzędem. Brak kompleksowej oceny podobieństwa towarów i usług należy uznać za uchybienie mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oceniając bowiem niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców towarów należy uwzględnić współzależność, występującą w szczególności między podobieństwem znaków towarowych a podobieństwem oznaczonych nimi towarów lub usług. Niski stopień podobieństwa towarów lub usług może być kompensowany wysokim stopniem podobieństwa znaków towarowych i odwrotnie (por. wyrok NSA z 19 czerwca 2018 r. sygn. akt II GSK 2673/16, wyrok NSA z 23 kwietnia 2013 r. sygn. akt II GSK 2628/14). Ponownie rozpoznając sprawę organ porówna towary i usługi oznaczone przeciwstawionymi sobie znakami towarowymi, wykorzystując uwagi zawarte w niniejszym uzasadnieniu, a następnie w zależności od poczynionych ustaleń zbada pozostałe przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. tj. podobieństwo oznaczeń i ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. III.1 Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Urząd Patentowy RP zaskarżając go w całości i zarzucając na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.: I. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2017 r. poz. 776, dalej powoływana jako "p.w.p."), w brzmieniu mającym zastosowanie w niniejszej sprawie, przez jego błędną wykładnię co do sposobu badania podobieństwa towarów i usług, polegającą na przyjęciu, że badanie podobieństwa może opierać się wyłącznie na definicji słownikowej określeń towarów i usług pomijając inne ważne czynniki takie jak klasa towarów, praktyki handlowe oraz błędnej wykładni pojęcia komplementarności towarów, podczas gdy prawidłowa wykładnia tegoż przepisu prowadzi do wniosku, iż przy badaniu podobieństwa towarów i usług należy wziąć pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują relacje pomiędzy tymi towarami i/lub usługami, w tym takie jak: ich rodzaj, przeznaczenie, sposób użytkowania, oraz to czy konkurują ze sobą lub są względem siebie komplementarne, zaś za towary i/lub usługi komplementarne uważa się towary i/lub usługi, które są uzupełniające, tzn. istnieje między nimi bliski związek w tym sensie, że jeden towar jest nieodzowny (niezbędny) do używania drugiego lub ważny (istotny) dla takiego użycia; II. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, dalej powoływany jako "k.p.a.") w związku z art. 252 p.w.p. przez uznanie, że Organ nie uwzględnił przy ocenie podobieństwa znaków towarów i usług wszystkich istotnych czynników, które charakteryzują ich wzajemny stosunek i skutkuje stwierdzeniem ich podobieństwa, a także poczynił wadliwe ustalenia w zakresie stwierdzenia stosunku komplementarności oraz konkurencyjności części towarów, w sytuacji kiedy Organ dokonał pełnej i prawidłowej analizy podobieństwa towarów i usług znaku spornego do towarów i usług znaków przeciwstawionych, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ skutkowało uchyleniem zaskarżonej decyzji; III. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia tj. art. 1 § 1 i 2 w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 125, dalej powoływane jako "p.u.s.a.") w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz z art. 80 k.p.a., polegające na przesądzeniu przez Sąd, m.in. że: ▪ kierunkowskazy do rowerów, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy są identyczne względem urządzeń sygnalizacyjnych sygnowanych znakami przeciwstawionymi, ▪ piasty do rowerów, przerzutki do rowerów i przekładnie zębate do rowerów stanowią urządzenia do przełączania i są identyczne względem urządzeń i przyrządów do przełączania, do których oznaczania przeznaczony jest przeciwstawiony znak towarowy [...], ▪ zauważalne jest podobieństwo między pojazdami i rowerami oznaczanymi spornym znakiem towarowym, a urządzeniami i przyrządami akumulatorowymi oznaczanymi znakiem przeciwstawionym, ▪ urządzenia i przyrządy akumulatorowe oznaczane znakiem przeciwstawionym są komplementarne względem silników do rowerów oznaczanych znakiem spornym, ▪ urządzenia i przyrządy nawigacyjne oznaczane znakiem przeciwstawionym są podobne do urządzeń służących do poruszania się na lądzie, pojazdów i rowerów oznaczanych znakiem spornym, ▪ mylnie wykluczono podobieństwo pomiędzy rowerami, a odzieżą dla rowerzystów, ▪ istnieje podobieństwo towarów w klasie 12 oznaczanych spornym znakiem do ujętej w klasie 41 działalności sportowej, dla której przeznaczony jest znak przeciwstawiony, chociaż Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem zarówno materialnym, jak i procesowym, wskazując poczynione przez Organ błędy i nie dokonując własnych ustaleń, a Sąd przesądzając o tym, że określone towary, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy są podobne do towarów lub usług oznaczanych znakami przeciwstawionymi poczynił własne ustalenia, a tym samym przekroczył zakres kognicji oraz na podstawie art. 153 p.p.s.a. związał Urząd Patentowy dokonaną oceną; IV. naruszenie przepisów postępowania tj. art 141 § 4 p.p.s.a., przez sporządzenie uzasadnienia z naruszeniem wskazanego przepisu, w szczególności przez brak wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia, w tym brak przedstawienia w jaki sposób w ocenie Sądu powinno zostać przeprowadzone badanie podobieństwa towarów i usług, ograniczenie uzasadnienia do zaaprobowania podniesionej przez Skarżącego argumentacji, a także zawarcie w wyroku niezrozumiałego stanowiska odnośnie podobieństwa oraz komplementarności urządzeń do przełączania tj. piasty, przerzutki, czy przekładnie zębate do towarów w klasie 12 spornego znaku towarowego, chociaż ww. piasty, przerzutki i przekładnie zębate, są oznaczane spornym znakiem towarowym, co powoduje, że nie jest możliwe ustalenie w jaki sposób Sąd interpretuje art 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w zakresie badania podobieństwa towarów i usług, co jest szczególne istotne na gruncie niniejszej sprawy, gdyż decyzja Urzędu została uchylona z uwagi na wadliwe, w ocenie Sądu, przeprowadzenie analizy podobieństwa towarów i usług, co rodzi uzasadnione wątpliwości odnośnie prawidłowości dokonanej przez Sąd kontroli zaskarżonej decyzji oraz wprowadza niepewność Urzędu, co do kierunku dalszych czynności postępowania podejmowanych przy ponownym rozpoznawaniu sprawy, a tym samym uniemożliwia realizację zasady wyrażonej w art 153 p.p.s.a. Urząd Patentowy wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy WSA w Warszawie do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie wyroku i rozpoznanie sprawy co do istoty, zaś w każdym przypadku o orzeczenie o kosztach. III.2 Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł także uczestnik postępowania [...] Sp. z o.o. w P. zaskarżając go w całości i zarzucając: 1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie następujących przepisów postępowania, co miało wpływ na ocenę w obszarze prawa procesowego oraz które to uchybienia miały bądź mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy: 1. art. 1, art. 145 § 1 lit. a i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. art. 132 ust 2 pkt 2 ustawy prawo własności przemysłowej (dalej jako "p.w.p.") poprzez dokonanie nieprawidłowej kontroli zaskarżonej decyzji, w wyniku której nastąpiło w szczególności błędne przyjęcie, że organ popełnił błąd w zakresie oceny podobieństwa towarów i uznanie, że znak nie spełniał ustawowych warunków udzielenia prawa z rejestracji, czego skutkiem było uchylenie decyzji Urzędu Patentowego, w szczególności poprzez: a. wadliwą ocenę ustaleń faktycznych poczynionych przez organ z naruszeniem art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i 4, art. 80, art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (zwanej dalej "k.p.a.") w zakresie oceny podobieństwa towarów polegającą na przyjęciu, że porównywane w sprawie towary: i. "kierunkowskazy do rowerów" stanowią rodzaj "urządzeń sygnalizacyjnych" z klasy 9-tej; ii. "piasty do rowerów, przerzutki do rowerów, przekładnie zębate do rowerów" oraz inne części rowerów są identyczne do "urządzeń do przełączania elektryczności"; iii. różne części rowerów są podobne do "urządzeń do przełączania elektryczności"; iv. "urządzenia akumulatorowe" (urządzenia do akumulowania energii elektrycznej) są podobne do "rowerów, rowerów elektrycznych, przyczepek do rowerów, deskorolek elektrycznych, hulajnogi, hulajnóg elektrycznych, silników do rowerów"; v. "urządzenia i przyrządy nawigacyjne oraz urządzenia do nagrywania, transmisji lub odtwarzania dźwięku lub obrazów" są podobne do "rowerów, rowerów elektrycznych, przyczepek do rowerów, deskorolek elektrycznych, hulajnogi, hulajnóg elektrycznych"; vi. "odzież" z klasy 25-tej jest podobna do "rowerów"; vii. "usługi organizowania zajęć sportowych i kulturalnych" są podobne do wszystkich towarów z klasy 12-tej przedmiotowego znaku, tj. piast, rowerów, hulajnóg itd. b. brak przeprowadzenia kontroli decyzji pod względem jej legalności i zgodności z prawem oraz oparcie wyroku o własne ustalenia merytoryczne w zakresie rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej, w szczególności dotyczących towarów wskazanych w wykazie towarów i usług w świadectwie z rejestracji znaku "[...]" o numerze [...]; c. wyjście poza kontrolę działalności sądów administracyjnych i ocenę sprawy nie tylko pod kątem zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, ale również samodzielne dokonanie ustaleń faktycznych w zakresie braku podobieństw towarów i usług w znakach "[...]" o numerach [...] i [...] oraz znaku "[...]" o numerze [...], zamiast wskazania na czym polegały ewentualne niedostatki w zakresie ustaleń faktycznych Urzędu oraz ewentualnego zobowiązania Urzędu do ponownego przeprowadzenia ustaleń w tej sprawie, co w związku z art. 153 p.p.s.a. doprowadziło do wydania wyroku narzucającego organowi sposób rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez niezasadne uchylenie decyzji UP wskutek błędnego zakwestionowania przez Sąd ustaleń faktycznych poczynionych przez UP i mylnego przyjęcia, że organ ten naruszył art. 7, 77 § 1, 80, 107 § 3 k.p.a., mimo że Urząd Patentowy RP prawidłowo i wyczerpująco zbadał materiał dowodowy w sprawie i zasadnie ustalił brak podobieństwa towarów w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., do oznaczania których przeznaczone zostały sporne znaki towarowe. WSA dokonał znaczeniowego porównania wykazów usług znaków przeciwstawionych z całkowitym pominięciem konsumenta/odbiorcy oferowanych usług; 3. naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez: a. sporządzenie uzasadnienia, które nie zawiera wszystkich wymaganych prawem elementów, w szczególności Sąd I Instancji nie wyjaśnił na podstawie jakich materiałów Urząd miał dojść do wniosku o rozszerzenia ochrony wcześniejszego znaku "[...]" [...] co do wszystkich towarów, które mają jakąkolwiek funkcję przełączania i usług, które mają jakikolwiek związek ze sportem bez uwzględnienia ich charakteru oraz przynależności do danej klasy; b. przedstawienie stanu sprawy niezgodnie ze stanem rzeczywistym - znak wcześniejszy, tj. "[...] zastrzeżony jest do oznaczania "urządzeń do przełączania oraz urządzeń akumulatorowych" w sytuacji gdy znak jest zarejestrowany dla "urządzeń do przełączania i akumulowania energii elektrycznej" co wynika z faktu umieszczenia ww. pojęć w klasie 9-tej oraz z wiążącej włosko i angielskojęzycznej wersji świadectwa z rejestracji znaku "[...]; c. przedstawienie stanu sprawy niezgodnie ze stanem rzeczywistym - znak wcześniejszy, tj. "[...] zastrzeżony jest do oznaczania "działalności sportowej" w klasie 41, podczas gdy znak ten został zarejestrowany przez EUiPO prawidłowo, a jednocześnie znacznie precyzyjnej dla usługi świadczonej na rzecz osób trzecich, a mianowicie organizowanie "zajęć sportowych i kulturalnych". Pojęcie, które wziął pod uwagę WSA, a mianowicie "działalność sportowa i kulturalna" jest pojęciem szerokim, niejasnym, niewystępującym w klasyfikacji nicejskiej. Jest także niezgodne z wiążącą włosko- i angielskojęzycznej wersji świadectwa z rejestracji znaku "[...] (dokument w aktach sprawy, załącznik do wniosku o unieważnienie spornego znaku). d. wadliwe uzasadnienie skarżonego wyroku wynikające z błędnej oceny ustaleń faktycznych oraz prawnych poczynionych przez Urząd Patentowy w zakresie podobieństwa towarów i usług oraz dowolnym ustaleniu przez Sąd, iż towary dla oznaczenia których przeznaczone zostały przeciwstawione znaki towarowe są identyczne i podobne. 4. naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez: a. brak odwołania się do akt sprawy skutkujący dokonaniem ustaleń faktycznych nie znajdujących potwierdzenia w materiale dowodowym i ustaleniach Urzędu Patentowego; wadliwe przeprowadzenie kontroli legalności zaskarżonego aktu administracyjnego w sposób oderwany od materiału dowodowego zawartego w aktach sprawy i dokonanie błędnych ustaleń faktycznych; b. jego niezastosowanie i wydanie zaskarżonego wyroku bez wnikliwej analizy zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego oraz bez oparcia się na aktach przedmiotowej sprawy, co skutkowało błędnym uznaniem przez Sąd jaki był zakres wykazu towarów wcześniejszego znaku "[...]" [...], w szczególności co do "urządzeń przełączających" i "zajęć sportowych". 5. naruszenie art. 134 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 80 k.p.a. polegające na: a. braku kontroli oceny dokonanej przez organ zebranego w sprawie materiału dowodowego co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy; przyjęcie bezrefleksyjnie twierdzeń Uczestnika postępowania przedstawionych w sprawie; b. sporządzeniu uzasadnienia, które nie zawiera precyzyjnych wskazań co do dalszego postępowania Urzędu, a w szczególności nie wskazuje na czym polegać miałoby "ponowne przeanalizowanie sprawy uwzględnieniem stanowiska Sądu", w sytuacji, w której zgodnie z orzecznictwem, wskazania co do dalszego postępowania muszą cieszyć się metodologiczną poprawnością, logiką i dostatecznym stopniem precyzji, co skutkowało pozostawieniem niepewności co do zakresu związania Urzędu wyrokiem na podstawi art. 153 p.p.s.a. 2. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. - naruszenie następujących przepisów prawa materialnego: 1. art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że towary i usługi, które mają być oznaczane znakiem "[...]" są podobne do towarów zastrzeżonych w znaku "[...]". Skarżący kasacyjnie uczestnik postępowania wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA oraz o orzeczenie o kosztach. IV. W toku postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym strony składały pisma procesowe, w których prezentowały dodatkowe stanowisko w sprawie tj. [...] Sp. z o.o. w P. - pisma z 27 lutego 2023 r., 3 marca 2023 r., 20 czerwca 2023 r., [...] - pisma z 3 marca 2023 r. i 26 czerwca 2023 r. (to ostatnie także w imieniu [...] S.r.l.). V. Naczelny Sąd Administracyjny powziął informację o zmianie podmiotowej wśród uprawnionych do znaku przeciwstawionego [...], o której wbrew obowiązkowi nie został powiadomiony w terminie umożliwiającym zawiadomienie o rozprawie nowego właściciela ww. znaku ([...]). W związku z tym rozprawę zdalną wyznaczoną w sprawie na dzień 7 marca 2023 r. odroczono z uwagi na konieczność zawiadomienia o niej nabywcy znaku. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: VI. Skargi kasacyjne są w okolicznościach niniejszej sprawy nieuzasadnione. Przypomnienia na wstępie wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, jednakże bierze z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują jednak przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego przeprowadzonego przez WSA, które ustawodawca enumeratywnie wylicza w art. 183 § 2 p.p.s.a. VII. Przechodząc do meritum sprawy wskazać wypada, że wniesione skargi kasacyjne powołują się na naruszenie obu podstaw kasacyjnych sprecyzowanych w art. 174 p.p.s.a. Pomimo jednak wyraźnie zarysowanego podziału, zarzuty materialne w istocie rzeczy są w tej sprawie wtórne względem wysuwających się na plan pierwszy zarzutów naruszenia prawa procesowego, akcentujących niewłaściwą kontrolę sądową decyzji Urzędu Patentowego. W związku z tym uzasadnione jest rozpatrzenie uchybień materialnych łącznie z zarzutami naruszenia prawa procesowego, bowiem ocena procesowego sposobu dochodzenia do istoty sprawy, którą w tym przypadku jest kwestia prawidłowego ustalenia stosunku identyczności, podobieństwa i komplementarności towarów i usług znaku spornego i znaków mu przeciwstawionych, stanowić będzie zarazem odpowiedź na stawiane zarzuty naruszenia prawa materialnego, dotyczące art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp. Odnosząc się nadto w tym miejscu do podniesionej kwestii dalszego udziału [...] w niniejszym postępowaniu sądowym wskazać należy, że nie ma znaczenia wskazany w piśmie [...] Sp. z o.o. w P. z 3 marca 2023 r. fakt zbycia przez niego praw do obu znaków przeciwstawionych na rzecz spółki [...]. Podmiot ten ma bowiem nadal w niniejszej sprawie sądowej status skarżącego nabyty przed Sądem pierwszej instancji, który wydał korzystny dla niego wyrok, zaś zbycie prawa do znaku - co istotne - nastąpiło po wydaniu orzeczenia przez WSA, a nadto sprawa dotyczy zagadnienia związanego z żądaniem unieważnienia spornego znaku należącego do uczestnika, a więc działania wywołującego co do zasady skutek ex tunc, mogący mieć więc wpływ na prawa wcześniej istniejące po stronie skarżącego. W związku z tym, jakkolwiek skarżący co najmniej utracił majątkowe prawa do obu przeciwstawionych unijnych znaków towarowych, to jednak nadal posiada interes prawny do udziału w tym postępowaniu i obrony swoich praw przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Urząd Patentowy ponownie badając sprawę w postępowaniu administracyjnym uwzględni natomiast kwestię wstąpienia w prawa skarżącego przez spółkę włoską wskutek nabycia znaków. VIII. Wracając do zarzutów obu skarg kasacyjnych należy rozpocząć od tych najdalej idących, wskazujących na naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez - mówiąc w pewnym uogólnieniu - nieprawidłowe zdaniem Urzędu Patentowego i uprawnionego do spornego znaku, uzasadnienie wydanego wyroku, niezbadanie sprawy w całości i czynienie ustaleń w sposób niemający podstawy w zebranym materiale dowodowym (z jego naruszeniem). Naczelny Sąd Administracyjny zarzutów sformułowanych w tym zakresie nie może podzielić, chociaż wyraźnie wskazuje, że wynikające z nich twierdzenia, w zestawieniu z innymi zarzutami obu skarg kasacyjnych, są częściowo trafne, słusznie przede wszystkim podnosząc "zbyt głęboki" zakres udzielonych przez WSA wytycznych w sprawie, zwłaszcza co do jednoznacznie przesądzającej oceny istnienia, w przekonaniu Sądu pierwszej instancji, identyczności, podobieństwa czy komplementarności niektórych z porównywanych towarów i usług, dla oznaczania których przeznaczone są znaki: sporny i przeciwstawione. Częściowa wadliwość uzasadnienia wyroku WSA w tym względzie możliwa jest jednak do skorygowania niniejszym orzeczeniem bez potrzeby uchylania słusznego co do zasady rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji, gdyż Naczelny Sąd Administracyjny na postawie art. 184 p.p.s.a. może oddalić skargę kasacyjną także wtedy, gdy zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Wracając zatem do oceny istoty zarzutów naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., podkreślających w obu skargach kasacyjnych brak wyjaśnienia powodów wydania przez WSA rozstrzygnięcia kasacyjnego, należy wyjaśnić, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest jednolity i już od lat utrwalony pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest jakakolwiek kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia. Treść uzasadnienia powinna zatem umożliwiać zarówno stronom postępowania, jak i Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, który jest jego pośrednim adresatem, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego. Tworzy to zatem po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia, tak aby nie było żadnych wątpliwości co do gruntowności dokonanej analizy sprawy przez WSA. Realizacja tego obowiązku może przy tym nastąpić w różny sposób, nie zawsze poprzez omawianie krok po kroku każdego z zarzutów bądź poprzez cytowanie w całości wypowiedzi organów sformułowanych w zaskarżonych aktach. Wbrew więc ogólnej ocenie obu skarg kasacyjnych, uzasadnienie zaskarżonego wyroku realizuje wymagania prawne z art. 141 § 4 p.p.s.a. Wynika z niego bowiem wprost jaki stan faktyczny został w sprawie przyjęty za podstawę orzekania (w jakiej sprawie Sąd ten rozstrzygał), dokonano również jego oceny, formułując rozważania dotyczące wykładni i zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp na wstępnym etapie stosowania tego przepisu, a więc w ramach oceny identyczności, podobieństwa i komplementarności towarów i/lub usług znaku spornego i przeciwstawionych. WSA w szczególności dokonał porównawczej analizy towarów i usług, przedstawiając swoją ocenę w tym zakresie. Inną jednak sprawą jest siła przekonywania użytych argumentów, co jednak nie może stanowić o naruszeniu art. 141 § 4 p.p.s.a. w sposób w jaki widzą to strony skarżące kasacyjnie. O tym, że WSA przeanalizował sprawę wystarczająco szczegółowo a nie pobieżnie świadczy m.in. to, że wychwycił i odniósł się do braku oceny kwestii urządzeń do rejestracji i transmisji obrazu, jakie mogą być używane w trakcie korzystania z rowerów (będzie to przedmiotem dalszych wyjaśnień). Nie ma zaś większego znaczenia to, że Sąd pierwszej instancji podzielił w swych rozważaniach argumentację zaprezentowaną w rozpatrywanej skardze, wprost się do niej odwołując (a nawet cytując). Pomimo bowiem tego, WSA za każdym razem podkreślał, że podziela ją w całości, zatem nie może odnieść zamierzonego skutku sugestia skargi kasacyjnej organu, że stanowi to wadę w postaci braku samodzielnego rozstrzygnięcia sprawy przez WSA. Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnia w tym miejscu, że jakkolwiek za posiadające pewną wartość, zwłaszcza porządkującą schemat wypowiedzi, uznać należałoby praktykę odnoszenia się przez WSA do zarzutów skargi bądź twierdzeń innych stron niejako "krok po kroku" (z zastosowaniem swoistej metody: "zarzut - stanowisko wobec niego"), to jednak nie jest to ani prawem narzucone rozwiązanie, ani też nie będzie ono w każdej sytuacji konieczne, a nawet pożądane (zwłaszcza w oczywiście niezasadnych zarzutach skargi, na które Sąd pierwszej instancji odpowiada poprzez przedstawianie rzeczowej oceny istoty całości sprawy, faktów i norm mających w niej zastosowanie). WSA nie jest zatem zobowiązany do analizowania "krok po kroku" wszystkich uchybień podnoszonych w skardze i pismach procesowych oraz kolejnego ich omawiania. Dotyczy to także powtarzania przytoczonej w części historycznej uzasadnienia argumentacji danej strony, uznawanej przez WSA za słuszną. Wystarczające jest, aby z uzasadnienia wyroku wynikało wyjaśnienie zajętego stanowiska i ocena podniesionych uchybień w kontekście obowiązku kontroli zaskarżonego aktu, także w pewnym ogólnym spojrzeniu na całość sformułowanych zarzutów jak i istotę kontrolowanych rozstrzygnięć administracyjnych. Możliwe jest zatem zbiorcze (problemowe) odniesienie się do zarzutów skargi i pism stron zamiast ich osobnego omawiania. Jak jednak wskazano, kwestią wiodącą w takim przypadku jest to, aby wywód Sądu pierwszej instancji wskazywał dlaczego w sprawie doszło do takiego rozstrzygnięcia jak orzeczone w wyroku i z jakich względów takie stanowisko zajęto. Może to przy tym nastąpić poprzez nawiązanie do zacytowanych już wcześniej twierdzeń samej decyzji, skargi, czy też innego pisma procesowego. Podsumowując ten wątek rozważań, uzasadnienie zaskarżonego wyroku, w kontekście sformułowanych zarzutów naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz istoty obowiązków wynikających z tego przepisu, zawiera niezbędne elementy konstrukcyjne przewidziane wskazaną regulacją prawną, pozwalając na przeprowadzenie kontroli instancyjnej, w szczególności zaś na merytoryczne odniesienie się do zarzutów skarg kasacyjnych dotyczących poszczególnie widzianych wad w zakresie oceny porównawczej towarów i usług przeznaczonych do oznaczania znakiem sporny i znakami mu przeciwstawionymi. Jeszcze raz należy jednak podkreślić potrzebę rozróżniania kwestii co do zasady zgodnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienia wyroku Sądu pierwszej instancji, od trafności dobranych przez WSA argumentów, w tym także prawidłowości udzielonych, w kontekście słusznej oceny sprawy, wytycznych co do dalszego postępowania i sposobu ich sformułowania. W niniejszej sprawie, jakkolwiek WSA dokonał pełnej oceny prawidłowości porównawczej oceny towarów i usług dokonanej przez organ i słusznie uznał, że ocena w tym względzie nie była wystarczająca, co naruszało przepisy postępowania, to jednak dokonał zarazem przedwczesnej, przesądzającej w swej wymowie, oceny identyczności i podobieństwa towarów i usług, zastępując w tym względzie organ, do czego w tych akurat okolicznościach sprawy nie było podstaw. Niewątpliwie jednak słusznie WSA wskazał na braki w ocenie porównawczej przeciwstawianych towarów i usług, zbyt powierzchownie uznane przez organ za nie świadczące o łączącym je stosunku identyczności, podobieństwa czy komplementarności. IX. Kontynuując zarysowany wątek rozważań Naczelny Sąd Administracyjny w tym miejscu wskazuje, że uwzględniając zasadę dyspozycyjności skargi kasacyjnej, jej znaczenie oraz skutki dla zakresu sprawowanej kontroli instancyjnej (przede wszystkim zaś związanie zarzutami środka odwoławczego), wystarczającym powodem przemawiającym za oddaleniem obu skarg kasacyjnych, niezależnie od innych stwierdzonych naruszeń procesowych, był brak zaskarżenia istotnego stanowiska WSA, które stanowiło jedną z samodzielnych podstaw uchylenia zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego. Wskazać należy, co stronom jest zresztą doskonale znane, że w postępowaniu dotyczącym unieważnienia znaku towarowego, jego początkowym i istotnym etapem, jest zbadanie podobieństwa towarów i usług. Zwraca również na to uwagę organ w zaskarżonej decyzji, trafnie podkreślając, że "doktryna i orzecznictwo wskazują na konieczność porównania towarów i usług, do oznaczania których przeznaczone są analizowane znaki towarowe, przed rozpoczęciem porównywania oznaczeń". Odwołując się dalej do komentarza R. Skubisza do ustawy Prawo znaków towarowych (Warszawa 1997) Urząd Patentowy zasadnie zwrócił uwagę na stanowisko tego autora, który podkreśla, że "problem jednorodzajowości (podobieństwa) towarów stanowi kwestie rozstrzygane przed badaniem podobieństwa oznaczeń. Dopiero stwierdzenie jednorodzajowości towarów uzasadnia rozpoczęcie badania podobieństwa oznaczeń. Używanie bowiem nawet identycznych oznaczeń dla towarów niepodobnych nie wywołuje ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów." Z wyroku WSA wynika, że Urząd Patentowy całkowicie pominął kwestię ustalenia podobieństwa urządzeń do nagrywania, transmisji lub odtwarzania dźwięku lub obrazów do towarów oznaczonych spornym znakiem, tj. urządzeń służących do poruszania się na lądzie, pojazdów, rowerów. WSA jako przykład zastosowania tych towarów wskazał szerokie spektrum wszelkiego rodzaju kamer, które są powszechnie używane przez uczestników ruchu drogowego np. rowerzystów, kierowców samochodów, motocyklistów w związku z poruszaniem się na drogach. Stwierdzone przez WSA uchybienie co do porównania istotnego elementu zakresu towarowego konfrontowanych oznaczeń, mające niewątpliwie wpływ na to, czy owe towary są podobne czy komplementarne, stanowiło wystarczającą podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji. Brak wypowiedzi w tym zakresie oznacza bowiem, że organ w ogóle nie oceniał tego jaki wpływ na porównanie spornych znaków może mieć potencjalne podobieństwo lub komplementarność urządzeń do nagrywania, transmisji lub odtwarzania dźwięku lub obrazów do towarów oznaczonych spornym znakiem np. rowerów. Nie ma także wyjaśnienia, dlaczego kwestia ta została w decyzji pominięta. Analiza obu skarg kasacyjnych wskazuje na brak zarzutu, który podważałby to istotne stanowisko WSA. W skardze kasacyjnej [...] Sp. z o.o. znajduje się jedynie odwołanie do tego zakresu towarowego jednakże bez wskazania jakiegokolwiek naruszenia (jest to jedynie przytoczenie stanowiska WSA - jego relacja). Skoro obie skargi kasacyjne nie zawierają skutecznych zarzutów względem samoistnej podstawy uchylenia decyzji Urzędu Patentowego, to już z tej przyczyny należało je oddalić na podstawie art. 184 p.p.s.a., niezależnie od innych uchybień. X. Skargi kasacyjne należało także oddalić z uwagi na niezasadność zarzutów procesowych, pociągającą za sobą równoczesną bezzasadność podniesionych naruszeń materialnych. Istota sformułowanych uchybień procesowych sprowadza się do kwestionowania przyjętej przez WSA oceny identyczności, podobieństwa i komplementarności niektórych towarów i usług, co Sąd ten uczynił wbrew organowi, który uznał, że żadne porównywane towary i usługi nie są do siebie podobne. Strony skarżące kasacyjnie, pozostając w opozycji do tego stanowiska Sądu pierwszej instancji, przedstawiają bardzo obszerny opis poszczególnych towarów i usług, w tym ich źródłowe znaczenie w językach zgłoszenia, zestawiając je ze sobą, obudowując orzecznictwem sądowym, a także nawiązując do wytycznych Europejskiego Urzędu Patentowego (European Union Intellectual Property Office) w efekcie czego nie znajdują podstaw by wnioskować na etapie wniesionej skargi kasacyjnej o ich identyczności, podobieństwie czy chociażby komplementarności. Nie podważając sensu tego rodzaju wypowiedzi należy zwrócić uwagę zarówno organowi jak i uprawnionemu do znaku spornego, że tego rodzaju stanowisko, znacznie rozbudowane, sięgające do judykatów TSUE i NSA, należało zaprezentować w toku postępowania administracyjnego, a więc odpowiednio w decyzji i pismach procesowych. W postępowaniu sądowym ocenie podlega natomiast to, co i w jaki sposób organ rzeczywiście powiedział oraz ocenił w zaskarżonej decyzji, nie zaś to co chciał lub mógł hipotetycznie powiedzieć, a czego nie uczynił. Nie ma tym samym wątpliwości, że przeprowadzona na wstępie sprawy zainicjowanej wnioskiem skarżącego, ocena podobieństwa towarów i usług wszystkich znaków (spornego i przeciwstawionych), została dokonana wadliwie, bez dogłębnego zbadania i wyjaśnienia ich relacji, także tych podnoszonych obecnie w skargach kasacyjnych. Słusznie zatem Sąd pierwszej instancji dostrzegł potrzebę przeanalizowania jeszcze raz kwestii podobieństwa towarów/usług, otwierającej i istotnie rzutującej na dalsze etapy postępowania przed Urzędem Patentowym, w szczególności zaś na badanie poziomu ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd. Jedynie więc na marginesie należy zwrócić uwagę, że organ, pomimo przyjęcia braku jakiejkolwiek identyczności, podobieństwa czy komplementarności towarów i usług, co w takim przypadku wskazywało na brak konieczności dalszej analizy porównawczej samych oznaczeń, gdyż jeżeli towary/usługi są niepodobne, to nawet identyczne znaki nie mogą wprowadzić w błąd, dalej wyjaśniał w decyzji brak podobieństwa samych znaków jak i brak możliwości wprowadzenia w błąd (por. rozbudowaną część historyczną niniejszego uzasadnienia). W związku z powyższym należy w syntetyczny sposób odnieść się do zakresu i zasad badania sprawy o unieważnienie znaku towarowego. Zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp (w brzmieniu obowiązującym na dzień 26 sierpnia 2014 r. - zgłoszenia znaku spornego), nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. W sprawie tego rodzaju zgodnie przyjmuje się, o czym była już mowa powyżej, że w pierwszej kolejności badaniu podlega identyczność towarów/usług. Należy zatem przeanalizować towary/usługi poprzez ustalenie ich wykazu dla znaku wcześniejszego (przeciwstawionego w sprawie o unieważnienie) oraz znaku kwestionowanego wnioskiem o unieważnienie, a następnie dokonać ich prawnego porównania w ramach oceny podobieństwa. Wskazać wypada, że dokonując tego rodzaju oceny towarów w pierwszej kolejności instynktownie sięga się - co zrozumiałe - po nazwę danej klasy z klasyfikacji nicejskiej, do której przypisany został określony towar lub usługa, ujęte później w zakresie przedmiotowym znaku towarowego, czy też po nazwę towaru, niekiedy powielaną w danych klasach. Takie działanie może jednakowoż stanowić jedynie punkt wyjścia w złożonym procesie oceny podobieństwa towarów i usług. Sytuacja, w której dwa towary bądź usługi są objęte tym samym określeniem ogólnym z nagłówka danej klasy, nie przemawia jeszcze za wnioskiem o ich identyczności czy chociażby podobieństwie. Za przykład w tym zakresie może służyć klasa 12 obejmująca pojazdy, a więc urządzenia służące do poruszania się na lądzie, w powietrzu lub wodzie. Jakkolwiek więc samochody i rowery należą do tej samej grupy pojazdów lądowych wymienianych w klasie 12, to jednak nie mogą zostać z tej tylko przyczyny uznane za podobne. Klasyfikacja nicejska zawiera tym samym systematykę służącą wstępnemu uszeregowaniu kwestii identyczności lub podobieństwa towarów/usług. Stanowi jednak wspomniany punkt wyjścia, w jakim należy rozpocząć poszukiwanie odpowiedzi na pytanie dotyczące podobieństwa towarów lub usług w ramach badania prowadzonego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp. Podkreślenia zatem wymaga, że przy ocenie podobieństwa należy kierować się przesłanką tzw. oceny zdroworozsądkowej (common sense), abstrahującej od tendencji skrajnych, nakierowanych jedynie na formalne przyporządkowanie danego towaru do określonej klasy (np. po nazwie). Owa zdroworozsądkowa ocena podobieństwa nabiera przy tym szczególnego znaczenia w sytuacji znacznego i stale postępującego rozwoju technologicznego, w kontekście którego postrzeganie danego produktu czy usługi nie uzyskało jeszcze w świadomości populacyjnej, odrębnej od dotychczas znanej, klasyfikacji por. postrzeganie w przeszłości szerokiej grupy urządzeń do odtwarzania muzyki, zmiennej na przestrzeni lat, która skupiała szereg różnych towarów jak odtwarzacze kasetowe, boomboxy, walkmany, discmany, ipody, odtwarzacze MP3, telefony komórkowe, itp. Wpływ na zdroworozsądkowe postrzeganie podobieństwa ma przy tym także społeczeństwo informacyjne, którego jedną z zasadniczych cech jest łatwe, niemalże instynktowne sięganie po powszechnie dostępne źródła poznania danych zjawisk np. internetowe poradniki, itp. W konsekwencji kwestię identyczności lub podobieństwa towarów czy usług należy opierać na obiektywnych podstawach, uwzględniających ich specyfikę, realia rynkowego obrotu danej branży, ulegające dynamicznym zmianom. Nie ma zatem jednej, odgórnie ustalonej metodologii badania podobieństwa towarów i usług. Jej stopień mieści się zaś w sferze oceny prawnej, jaka musi zostać przeprowadzona przez Urząd Patentowy przy udziale stron postępowania spornego i przedkładanych przez nie dowodów (por. wyrok TSUE z 16 stycznia 2007 r. sygn. akt T‑53/05 Calavo Growers, Inc. vs. OHIM). Oceniając towary brać także należy pod uwagę ich cechy, charakter, przeznaczenie, sposób użytkowania, jak też wzajemną między nimi relację pokrywania czy uzupełniania się. Nie ma przy tym znaczenia liczba spełnionych kryteriów podobieństwa, czy różnic. Istotne jest końcowe wrażenie (ocena). Odwołując się w podsumowaniu tego wątku rozważań do mającego istotne znaczenie wyroku Trybunału Sprawiedliwości wydanego w tzw. sprawie Canon (wyrok z 29 września 1998 r. sygn. akt C‑39/97), przypomnieć należy pewne ogólne zasady oceny podobieństwa towarów, przede wszystkim zaś potrzebę uwzględnienia wszystkich istotnych kryteriów dotyczących towarów/usług, wśród których są m.in. charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób ich używania oraz to, czy dane towary są wobec siebie konkurencyjne czy uzupełniające. Do powyższego można też dodać takie kryteria jak kanały dystrybucji, właściwy krąg odbiorców, czy typowe pochodzenie towarów lub usług. W konsekwencji porównania zakresu przeprowadzonej przez Urząd Patentowy oceny podobieństwa towarów i usług, należało rzeczywiście uznać je za niepełne. Rozwinięcie porównawczej analizy w tym względzie zostało przez organ sformułowane dopiero w skardze kasacyjnej i nie może w związku z tym mieć istotnego wpływu na ocenę zaskarżonego wyroku WSA, który trafnie na tym tle dostrzegł niedostatki ustaleń. XI. Jakkolwiek zatem Naczelny Sąd Administracyjny podzielił ogólne spojrzenie Sądu pierwszej instancji na kwestię niekompletności i braku wszechstronności oceny podobieństwa towarów i usług określonych dla znaków, to jednak nie mógł podzielić przesądzającej dalszy kierunek postępowania oceny WSA, co do istnienia z całą pewnością podobieństwa lub identyczności niektórych konfrontowanych towarów. Stanowisko to jest w realiach sprawy zbyt daleko idące, gdyż znacząco wkracza w istotę badania podobieństwa, naruszając tym samym zasadę kontroli legalności decyzji administracyjnych, sprawowaną przez sądy administracyjne na swoiście rozumianej zasadzie subsydiarności. Wynika z niej to, że przesądzenie o jakiejś kwestii wprost i jednoznacznie w wyroku sądowym jest wyjątkiem od reguły wydawania jednak kasacyjnych orzeczeń uwzględniających skargę i ma w zasadzie, choć nie wyłącznie, miejsce w ramach stosowania prawa materialnego w ustalonych i niekwestionowanych okolicznościach faktycznych sprawy. Należy w kontekście tego wskazać, że obie skargi kasacyjne, zarzucając brak możliwości wydania orzeczenia przesądzającego kwestię podobieństwa towarów, nie uwzględniają faktu, że jakkolwiek w tej sprawie rzeczywiście doszło do pewnych przekroczeń interpretacyjnych ze strony WSA, to jednak generalne uprawnienia sądów administracyjnych zawierają w sobie również możliwość stwierdzenia, że dane towary są do siebie podobne lub nie. Inaczej bowiem należy oceniać sytuację, w której po prawidłowym przeprowadzeniu wszechstronnej analizy podobieństwa organ dochodzi do wadliwych wniosków w tym zakresie, uznając np. że nie ma o niej mowy, zaś WSA na podstawie tych samych okoliczności sprawy i zebranych w niej dowodów ocenia tę kwestię odmiennie. Inaczej zaś trzeba widzieć sprawę, w której organ zaniedbuje proces badania podobieństwa (np. znacznie go spłyca pomijając niektóre ważne okoliczności), zaś WSA oceniając tę sprawę dostrzega potrzebę innego, szerszego spojrzenia na tę problematykę, nakazując ponowne zbadanie sprawy, przy uwzględnieniu kwestii jakie należy w nowym postępowaniu uwzględnić. Mając powyższe na uwadze należy zatem odpowiednio zmodyfikować wypowiedź Sądu pierwszej instancji, zwracając uwagę na istotne elementy jakie organ powinien ponownie wziąć pod uwagę wyjaśniając sprawę raz jeszcze. Odnośnie zatem do kwestii kierunkowskazów do rowerów przypomnieć trzeba, że WSA przesądził jednoznacznie, że stanowią one rodzaj urządzeń sygnalizacyjnych informujących innych uczestników ruchu o zamiarze zmiany kierunku ruchu. Świadczy to więc o ich identyczności. Nie można zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego negować faktu, że w obrocie handlowym można spotkać szereg różnych urządzeń stanowiących kierunkowskazy rowerowe, które rzeczywiście mają rolę wskazywania kierunku i zarazem ostrzegania o nim innych uczestników ruchu drogowego (w tym wywiązywanie się z obowiązków prawnych rowerzystów należytego sygnalizowania zmiany kierunku). W decyzji organ rozważa je jednak wyłącznie jako niepodobne ani nawet niekomplementarne w stosunku do urządzeń i przyrządów do nawigacji, pomiarowych, sygnalizacyjnych, przewodzących, do przełączania, transformujących i akumulatorowych. Jakkolwiek brak było podstaw do jednoznacznego przesądzenia na tym etapie i w poczynionych ustaleniach faktycznych, że kierunkowskazy rowerowe są identyczne z urządzeniami sygnalizacyjnymi, to jednak organ nie rozważył tych towarów w sposób, jaki czyni dopiero w skardze kasacyjnej, zwłaszcza zaś uwzględniając sens opisu towaru w znaku przeciwstawionym, czy też rzeczywistą funkcję urządzeń sygnalizacyjnych. Tymczasem oceny wymagało to, czy zakres towarów ze znaku przeciwstawionego jest prawidłowo odczytany (kwestia poprawności tłumaczenia i języka zgłoszenia). Nadto, czy kierunkowskazy stanowiące niewątpliwie urządzenia do sygnalizacji, rzeczywiście powiązane są tak ścisłym węzłem funkcjonalnym z rowerami, że może to świadczyć co najmniej o stosunku komplementarności obu towarów (nieodzowności ich łącznego użycia). W ponownym postępowaniu organ kwestie te wyjaśni rozpoczynając przede wszystkim od ustalenia sensu i znaczenia zgłoszenia towarów ujętych w znaku przeciwstawionym EUTM 7448137 w klasie 9 jako urządzenia sygnalizacyjne. WSA w ślad za wnoszącym o unieważnienie spornego znaku uznał także, że piasty do rowerów, przerzutki do rowerów, przekładnie zębate do rowerów stanowią urządzenia i przyrządy do przełączania stosowane w rowerach np. manetki i przerzutki rowerowe. Towary te są więc identyczne, mieszczą się bowiem w szerszej kategorii urządzeń i przyrządów do przełączania, do oznaczania których służy znak [...]. Organ tak głęboko kwestii tej jednak nie analizował, zatem przesądzenie przez WSA o identyczności, bez zwrócenia uwagi na potrzebę dokonania porównania w pierwszej kolejności przez organ, jest naruszeniem, które należy skorygować. W okolicznościach sprawy nie zbadano w ogóle zakresu pojęcia urządzeń do przełączania, których rozumienie organ i uczestnik szeroko opisują dopiero w skargach kasacyjnych, czemu towarzyszy sprzeciw strony włoskiej (kwestia urządzeń do przełączania elektryczności). WSA powinien więc był zwrócić uwagę organu na potrzebę takiej analizy sprawy, zamiast przesądzać jednoznacznie o identyczności, o której wobec widocznego sporu (por. skargi kasacyjne i stanowisko wnoszącego o unieważnienie znaku na etapie postępowania przed NSA), nie mógł w istocie twierdzić. Wyjaśnić zatem trzeba zarówno zakres znaku przeciwstawionego i jego klasy 9, jak i to, czy w pojęciu urządzenia do przełączania, mieszczą się w sposób naturalny piasty, przerzutki i przekładnie, tym bardziej, że podnoszony jest określony zakres urządzeń do przełączania (elektryczności). Oczywiście wadliwe jest zaś stanowisko WSA wskazujące na to, że "urządzenia do przełączania, tj. piasty, przerzutki oraz przekładnie zębate do rowerów są podobne do towarów z klasy 12 spornego znaku towarowego, które stanowią różne części rowerowe". Jest to oczywisty błąd, bowiem WSA porównuje towary ze znaku spornego z towarami ze znaku spornego, a nie ze znaków przeciwstawionych. Pomyłka w tym zakresie jest jednoznaczna i w ponownym postępowaniu organ nie będzie tych uwag WSA brał w ogóle pod uwagę. Sąd pierwszej instancji uznał także, że urządzenia i przyrządy akumulatorowe są powszechnie wykorzystywane w pojazdach elektrycznych. Z uwagi na fakt, że w spornym znaku pojazdy i rowery zostały ujęte w sposób szeroki, co oznacza, że obejmuje pojazdy elektryczne np. dla dzieci oraz rowery elektryczne, podobieństwo między tymi towarami a urządzeniami i przyrządami akumulatorowymi jest zauważalne. Urządzenia takie jak np. akumulatory elektryczne są komplementarne wobec pojazdów i rowerów o napędzie elektrycznym, bowiem są one nieodzowne do korzystania z tego rodzaju pojazdów i rowerów. O stosunku komplementarności należy również mówić w przypadku urządzeń i przyrządów akumulatorowych oraz silników do rowerów. WSA przesądza w sposób co najmniej przedwczesny stosunek podobieństwa i komplementarności ww. towarów, w sytuacji, gdy decyzja takiej relacji nie analizowała w sposób wystarczająco dogłębny, zaś pomiędzy wskazywanymi towarami nie można mówić o widocznym już na pierwszy rzut oka stosunku podobieństwa czy komplementarności. Zbadania przez organ wymagało zatem to, czy urządzenia i przyrządy akumulatorowe o jakich mowa w klasie 9 unijnego znaku przeciwstawionego pozostają w stosunku podobieństwa czy komplementarności, widzianej jako zwyczajowo widziana nieodzowność korzystania z rowerów i innych pojazdów, w tym w kontekście sposobu nabywania tych towarów. Ustaleń w tym zakresie należało dokonać jednak z uwzględnieniem kryteriów zdroworozsądkowych, odnosząc się przy tym do kręgu odbiorców towarów, nie zaś do faktu, że pewne urządzenia mogą wykorzystywać akumulatory, jako ich składową. To, że określony towar może się składać z kilku elementów, nie stanowi niejako automatycznie o podobieństwie między gotowym produktem, a jego wyodrębnionymi częściami składowymi, tym bardziej niewidocznymi przy codziennym, użytkowaniu (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 27 października 2005 r. sygn. akt T‑336/03, Mobilix). Wymaga to jednak szerszej oceny organu. WSA uznał także, że urządzenia i przyrządy nawigacyjne są podobne do urządzeń służących do poruszania się na lądzie, pojazdów i rowerów, służą bowiem do ustalenia kierunku przemieszczania się np. nawigacje samochodowe, nawigacje rowerowe. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego rzeczywiście istnieje w obrocie szeroka gama urządzeń nawigacyjnych, przeznaczonych do wykorzystania w pojazdach mechanicznych różnego rodzaju, nie wyłączając rowerów. Ich celem jest informowanie o kierunku poruszania się czy konkretnej trasie pojazdu. WSA przedwcześnie jednak stwierdził podobieństwo tych towarów, pomimo tego że zbadanie istnienia tego stosunku jak również stosunku komplementarności wymagało szerszego odniesienia się do kwestii wzorca nabywcy tych towarów, jego świadomości, a przede wszystkim kanałów dystrybucji. W tym ostatnim przypadku wymaga szerszej oceny to, czy nabywcy nawigacji, mogą ten towar kupować w sklepach/stoiskach rowerowych, czy mogą się z nimi zetknąć w sposób mogący wywołać błędne skojarzenia i czy wreszcie tego rodzaju urządzenia jak nawigacje są na tyle popularne, że można mówić o masowym do nich dostępie. To ostanie jest w szczególności istotne z uwagi na powszechność wszelkiego rodzaju nawigacji, stanowiących odpowiednią aplikację na telefon, który posiada obecnie niemal każdy (por. Google Maps). W istocie oceny wymagało zatem takie podejście do nawigacji. Zdaniem WSA, Urząd porównując towary w klasach 12 i 25 mylnie wykluczył podobieństwo pomiędzy rowerami a odzieżą dla rowerzystów, która jest towarem o specjalnym przeznaczeniu, jakim jest jazda na rowerze i realizacji tego właśnie celu bezpośrednio służy. Jak stwierdził, rowery i odzież do jazdy na rowerze często są wytwarzane przez tych samych producentów i sprzedawane w jednym sklepie. Podzielając co do zasady argumentację w tym względzie należy jednak wskazać na potrzebę przeprowadzenia oceny w tym zakresie przede wszystkim przez organ, a nie Sąd pierwszej instancji. Jakkolwiek Urząd odnosił się do relacji odzież rowerowa a rowery, to jednak uczynił to w sposób niepełny, bez zbadania zarówno sposobów nabywania tego rodzaju towarów, jak również powszechności jej nabywania a przez to wzorca potencjalnego klienta. Dość w skazać, że w powszechnym odczuciu używanie specjalistycznej odzieży na rowerze wiązane jest raczej z profesjonalnym uprawianiem sportu z wykorzystaniem tego pojazdu, niż z powszechnym, a więc zdecydowanie znacznie rozleglejszym używaniem go w celach np. rekreacyjnych. Kwestię tę należy jednak przeanalizować w postępowaniu przed organem, a nie po raz pierwszy ją rozstrzygać w postępowaniu sądowym. W ocenie WSA organ za niepodobne uznał oznaczenie spornym znakiem towarowym w klasie 12 tj. rowery, części i akcesoria do nich do towarów w klasie 28 tj. artykuły gimnastyczne i sportowe nieujęte w innych klasach, w tym m.in. rowery do ćwiczeń, dla których przeznaczony został znak wcześniejszy. Zdaniem WSA rowery treningowe mają podobną budowę do zwykłych rowerów i ich tryb działania jest identyczny. Faktem jest, że rower i rower stacjonarny wykorzystują podobną konstrukcję i sposób działania, poza wyraźnym brakiem możliwości przemieszczania się na tym ostatnim. Czynienie jednak wniosków o ich podobieństwie tylko na podstawie cech konstrukcyjnych, jest znacznym uproszczeniem, przy czym organ również kwestii tej nie przeanalizował w sposób wnikliwy. Istniejące podobieństwo konstrukcyjne, to dopiero jedna z okoliczności, jaką należało brać pod uwagę w bilansie podobieństw i różnic towarów, z których wywodzić należy ostateczne przekonanie o ich zbieżności. Wcześniej szeroko opisano potrzebę stosowania zasady zdroworozsądkowego podejścia do badania podobieństwa towarów, zatem skupienie się tak przez organ jak i WSA wyłącznie na cechach konstrukcyjnych jest wadliwe. Podobnie jak wcześniej, należy uwzględnić zarówno charakter obu towarów, ich sposoby dystrybucji oraz wzorzec klienta, który je nabywa, czy chociażby ewentualnie dostępne dane o wolumenie sprzedaży, co winno obciążać strony wywodzące z tego faktu odpowiednie twierdzenia. Dopiero wówczas można wnioskować o tym, czy oba produkty są do siebie podobne. Podkreślenia wymaga, że ocena towarów ma być obiektywna i nie może faworyzować żadnej ze stron. Zdaniem WSA istnieje podobieństwo towarów w klasie 12 oznaczonych spornym znakiem do ujętej w klasie 41 działalności sportowej, dla której przeznaczony został wcześniejszy znak EUTM 7448137. Zdaniem WSA producenci rowerów i innych pojazdów lądowych są organizatorami lub sponsorami wydarzeń i pokazów sportowych, które wykorzystują w celu promocji własnych towarów, które są prezentowane w czasie takich imprez. Zwrócić należy uwagę, że WSA nie podzielił postawionej przez organ tezy, że towary i usługi oznaczone przeciwstawionymi sobie znakami towarowymi są niepodobne. Powyższe stanowisko wynika z braku pełnego i wyczerpującego zbadania podobieństwa towarów i usług, braku odniesienia się do argumentów podawanych przez skarżącego w toku postępowania przed urzędem. Brak kompleksowej oceny podobieństwa towarów i usług uznano więc za uchybienie mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy. WSA pomimo wskazania, że organ nie przeprowadził należytej oceny podobieństwa towarów z klasy 12 i usług z klasy 41, przesądza jednocześnie o tym podobieństwie, co jest działaniem wadliwym, nadto modyfikującym opis klasy 41 znaku przeciwstawionego. Zamiast tego należy zwrócić organowi uwagę na potrzebę bardziej szczegółowej weryfikacji podobieństwa towarów do usług z perspektywy przede wszystkim zakresu usług z klasy 41, gdyż ten przyjęty to edukacja, kształcenie, rozrywka, działalność sportowa i kulturalna, co stanowi przedmiot sporu z uwagi na tłumaczenie, a także rolę uprawnionego do znaku wcześniejszego w ich organizacji. Należało więc zobowiązać organ do wyjaśnienia istoty działalności sportowej i kulturalnej, zwłaszcza że dotyczy to organizowania takiej działalności a nie reklamowania się w ramach organizowanych wydarzeń sportowych czy kulturalnych. Pamiętać należy, że ze względu na swój charakter towary są z zasady niepodobne do usług. Mogą jednak mieć charakter uzupełniający, gdyż usługi mogą mieć to samo przeznaczenie, stanowiąc swoistą konkurencję dla towarów. Wyjątkowo więc można ustalić podobieństwo między towarami i usługami. Nie należy go jednak poszukiwać za wszelką cenę, zwłaszcza stosując hipotetyczne założenia. W konsekwencji w ponownym postępowaniu organ uwzględni powyższe wyjaśnienia, jeszcze raz dokonując analizy podobieństwa towarów i usług. Wyraźną rolę mają w tym procesie odegrać strony, zobowiązane do aktywnego argumentowania i udowadniania swoich twierdzeń. W konsekwencji, jakkolwiek co do zasady zarzuty skarg kasacyjnych są niezasadne, to jednak trafnie w kontekście art. 141 § 4 w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp podniesiono przedwczesne przesądzenie o identyczności, podobieństwie i komplementarności niektórych towarów. Nie doszło natomiast do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 pwp przez jego błędną wykładnię co do sposobu badania podobieństwa towarów i usług. WSA nie sformułował żadnej tezy, że na podstawie tego przepisu badanie podobieństwa może opierać się wyłącznie na definicji słownikowej określeń towarów i usług pomijając inne ważne czynniki takie jak klasa towarów, praktyki handlowe. W sprawie nie było w ogóle sporu, co do tego, że przy badaniu podobieństwa towarów i usług należy wziąć pod uwagę wszystkie istotne czynniki, które charakteryzują relacje pomiędzy tymi towarami i/lub usługami. Rzecz w tym, że stosując te reguły zarówno WSA, organ jak i strony dochodzą do różnych ocen, wyciągając na plan pierwszy twierdzenia mające wskazywać na istnienie bądź nieistnienie podobieństwa. Problem tkwi natomiast w zbyt powierzchownym zbadaniu przez Urząd tych kwestii w postępowaniu administracyjnym. Nie doszło w sprawie również do naruszenia art. 133 § 1 i art. 134 p.p.s.a. Materiał dowodowy zebrany w sprawie, na który składają się przede wszystkim wzajemnie sprzeczne twierdzenia stron co do podobieństwa towarów, nie został oceniony przez organ w sposób kompleksowy. Uprawniony do spornego znaku nie dostrzega przy tym tego, że szereg okoliczności mających znaczenie w sprawie wynika nie z przeprowadzonych dowodów, a z niezbędnej w tym przypadku interpretacji i oceny poszczególnych towarów i usług, która powinna uwzględniać model oceny zdroworozsądkowej. W tym kontekście nie ma mowy o istnieniu naruszeń procesowych skutkujących uchyleniem wyroku z uwagi na wykroczenie poza dowody zebrane w sprawie. Wadą kontrolowanego orzeczenia jest niewątpliwie to, że wkracza jednoznacznie w sferę ocen, w której w pierwszej kolejności wypowiedzieć powinien się organ, czego nie uczynił. Niemniej jednak WSA słusznie uchylił decyzję z przyczyn procesowych, gdyż przeprowadzona przez Urząd ocena podobieństwa nie była dostateczna, aby wnioskować o jego istnieniu bądź nieistnieniu. Nie ma również powodów by twierdzić, że uzasadnienie wyroku WSA nie zawiera precyzyjnych wskazań co do dalszego postępowania. Istota uwagi WSA ujętej w nakazie ponownego przeanalizowania sprawy przez organ z uwzględnieniem stanowiska wyrażonego w wyroku, jest wyraźnym wskazaniem na potrzebę uwzględnienia przesądzonej identyczności, podobieństwa i komplementarności. Jakkolwiek Naczelny Sąd Administracyjny zakwestionował powyższe twierdzenia WSA jako przedwczesne, to jednak nie można mówić o braku jasnych wytycznych. Reasumując, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł o oddaleniu obu skarg kasacyjnych na podstawie art. 184 p.p.s.a.

Informacje o sprawie

Data wpływu
20 sierpnia 2019
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Sędziowie
Dorota Dąbek /przewodniczący/ Mirosław Trzecki Wojciech Sawczuk /sprawozdawca/

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny