Sygnatura
VI SA/Wa 2634/20
VI SA/Wa 2634/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2021-03-02
Wynik
Oddalono skargę
- Sąd
- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
- Data orzeczenia
- 2 marca 2021
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak - Osetek Sędzia WSA Jakub Linkowski po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 2 marca 2021 r. sprawy ze skargi Z. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2020 r. nr [...] w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora "(...)" Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Dyrektor OW NFZ") z "(...)" lutego 2016 r., którą stwierdzono, że M. H. (dalej "Zainteresowana") podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, a to z tytułu wykonania 13 lutego 2009 r. i 24 kwietnia 2009 r., na rzecz płatnika składek - "(...)"w S. (dalej "Skarżący"), pracy na podstawie umów o świadczenie usług. Jako podstawę skarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r., poz. 1398 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach", a także art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2020 r., poz. 256 ze zm.), dalej "k.p.a." w zw. z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r., poz. 935). Skarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktyczno-prawnym. W marcu 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S.(dalej "ZUS") zwrócił się do Dyrektora "(...)"Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozważenie objęcia Zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym, a to z tytułu wykonywania przez nią 13 lutego 2009 r. oraz 24 kwietnia 2009 r., na rzecz Skarżącego pracy na podstawie umów z 12 lutego 2009 r. oraz z 3 kwietnia 2009 r. zatytułowanych "Umowa o Dzieło" (dalej "sporne umowy"). ZUS, załączając do wniosku kopię spornych umów stwierdził, że pomimo nazwania ich umowami o dzieło, stanowiły one w istocie umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W załączeniu wniosku przesłano także m.in. kopie protokołu kontroli przeprowadzonej przez ZUS u Skarżącego wraz z zastrzeżeniami Skarżącego do kontrolnych ustaleń i informacją o sposobie rozpatrzenia tych zastrzeżeń. Dyrektor OW NFZ wszczął wobec Skarżącego, jako płatnika składek, postępowanie administracyjne, o czym poinformował zarówno jego, jak i Zainteresowaną oraz pouczył ich o przysługujących im prawach i ciążących na nich obowiązkach. Ostatecznie Dyrektor OW NFZ, przedstawiwszy cechy charakterystyczne umowy o dzieło (art. 627 k.c.) oraz umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 734 § 1 i art. 750 k.c.), mając na uwadze art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, a także treść spornych umów, których przedmiotem było "opracowanie scenariusza i prowadzenie spotkania DKF Porozmawiajmy o filmie w języku włoskim" uznał, że nie spełniają one wymogów umowy o dzieło. Przedmiotem ich nie było bowiem osiągnięcie oznaczonych - określonych w umowach, sprawdzalnych na okoliczność wad, rezultatów, jako dzieł o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Zainteresowana, jako przyjmująca zamówienia, zobowiązała się w istocie nie do osiągnięcia z góry założonych w umowach rezultatów, lecz do starannych działań – wykonania pracy według najlepszej swojej wiedzy fachowej. Mając powyższe na względzie Dyrektor OW NFZ stwierdził, że Zainteresowana z tytułu wykonania spornych umów podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, do którego nie została przez Skarżącego zgłoszona. Skarżący, niezgadzając się z rozstrzygnięciem Dyrektora OW NFZ, w terminie, dowołał się od niego. Zarzucił, że sporne umowy zostały błędnie uznane za umowy o świadczenie usług, gdyż ich przedmiotem były dzieła, tj. stworzenie autorskich scenariuszy prowadzonych przez Zainteresowaną samodzielnie wydarzeń kulturalnych, których rezultatem było dojście do skutku określonych spotkań dyskusyjno-kulturalnych o sztuce filmowej. Wskazano, że indywidualność, niepowtarzalność i wyjątkowość tych dzieł przejawiała się m.in. w przyjętym doborze, czy zestawieniu materiałów, co miało twórczy charakter. Zainteresowana była przy tym osobą kluczowa dla powstania i wykonania ww. przedsięwzięć, które należy odbierać w ramach wydarzenia kulturalnego, co dowodzi cech przynależnych dziełu. Prezes NFZ, ponownie rozpoznając sprawę, na wstępie uzasadnienia skarżonej decyzji wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. Nadto przywołał art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Organ ustalił, że Zainteresowana zawarła ze Skarżącym dwie umowy, nazwane "Umowa o dzieło", których przedmiot było opracowanie scenariuszy i poprowadzenie spotkań DKF (Dyskusyjnego Klubu Filmowego "(...)"), a to w ramach cyklu pn. "Porozmawiajmy o filmie w języku włoskim". Za wykonanie tych umów Zainteresowanej przysługiwały wynagrodzenia w wysokości 205 złotych za każdą z nich. W treści spornych umów wskazano ponadto, m.in. że: wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej; wypłata wynagrodzenia nastąpi na podstawie rachunku wystawionego przez Wykonawcę (Zainteresowaną), po stwierdzeniu wykonania dzieła w ustalonym terminie; od wynagrodzenia Zamawiający (Skarżący) odliczy należną zaliczkę na podatek dochodowy; w przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła Zamawiający (Skarżący) ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty; Wykonawca (Zainteresowana) zobowiązuje się do pokrycia wszelkich strat wynikających z powodu niewykonania dzieła/z powodu niewykonania dzieła lub nienależytego wykonania dzieła; Wykonawca (Zainteresowana) nie może powierzyć, ani w całości, ani w części wykonania dzieła innej osobie. Prezes NFZ, oceniając charakter spornych umów, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz powołując się na liczne wyroki zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów apelacyjnych oraz sądów administracyjnych, wywiódł, że umowy te nie miały charakteru umów o dzieło. Wskazał, że wypełnione na ich podstawie przez Zainteresowaną zadania, sprowadzające się do opracowania scenariuszy i przeprowadzenia spotkań ramach cyklu DKF "Porozmawiajmy o filmie w języku włoskim", nie mogą zostać zakwalifikowane, jako wykonane w ramach umów o dzieło, gdyż polegały one każdorazowo na dokonywaniu czynności z należytą starannością, co potwierdza - w ocenie organu - również treść każdej z umów. Zdaniem organu w spornych umowach żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowy nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów Kodeksu cywilnego nie może być "opracowanie scenariusza" i "prowadzenie", nawet jeśli dotyczą one przedsięwzięcia w ramach spotkania z cyklu "Porozmawiajmy o filmie", gdyż wykonywanie czynności, bez określenia oczekiwanych rezultatów, możliwych poddaniu weryfikacji, nie może zostać zakwalifikowane jako działanie w ramach umowy o dzieło. Prezes NFZ zaznaczył, że, jak sprecyzował Skarżący w piśmie z 10 marca 2016 r. "Oczekiwano bowiem rezultatu w postaci nie jakiegokolwiek przygotowania scenariuszy spotkań, ale opracowania takich scenariuszy, których realizacja pozwoliłaby odbywać twórcze dyskusje na temat sztuki". Organ zwrócił uwagę, że sporne umowy sprowadzały się do starannych działań Zainteresowanej bez możliwości weryfikacji rezultatów po ich wykonaniu, zwłaszcza, że opracowanie scenariuszy spotkań miało na celu stworzenie takich scenariuszy, których realizacja pozwoliłaby odbywać twórcze dyskusje na temat sztuki, a zatem wymagającym twórczego udziału w dyskusjach innych osób, których zachowania nie był w stanie przewidzieć ani Skarżący, ani Zainteresowana w momencie zawierania umów. Zatem rezultaty spornych umów nie były całkowicie zależne od działań Zainteresowanej, wobec czego na niej, jako Wykonawcy, spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultaty. Zdaniem Prezesa NFZ z treści spornych umów wynikało, że Zainteresowana nie odpowiadała za ewentualne wady ich wykonania. Jedyne zapisy dotyczące nienależytego ich wykonania stanowiły, że w przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła Zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty, a Wykonawca zobowiązuje się do pokrycia wszelkich strat wynikłych z powodu niewykonania dzieła (umowa z 12 lutego 2009 r.), czy też, że - w przypadku umowy z 3 kwietnia 2009 r., w razie nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła Zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty, a Wykonawca zobowiązuje się do pokrycia wszelkich strat wynikłych z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła. Organ podkreślił, że w spornych umowach nie zdefiniowano, co znaczyć miało "należyte wykonanie", wobec czego niemożliwym było również stwierdzenie wad wykonania "dzieła", a także jego należytego lub nienależytego wykonania. Mając powyższe na względzie organ, odnosząc się do argumentów podniesionych w odwołaniu, uznał je za bezzasadne i stwierdził, że Dyrektor OW NFZ prawidłowo ustalił charakter spornych umów, a w konsekwencji właściwie przyjął, że Zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu ich wykonania, do którego Skarżący, jako płatnik składek, jej nie zgłosił. Skarżący - "(...)"w S., zaskarżył decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i zarzucił jej: naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, a mianowicie: art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, oparcie się w toku postępowania na materialne dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji i uchylenie się od obowiązku samodzielnego prowadzenia postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparcie decyzji na niekompletnym materiale dowodowym; art. 7 i art. 77 § 1 i 107 § 1 pkt 6 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego, niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego oraz zaniechanie zamieszczenia w zaskarżonej decyzji uzasadnienia faktycznego; naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez niewłaściwe zastosowanie: art. 734 k.c. polegające na wadliwym uznaniu, że sporne umowy są umowami o świadczenie usług pomimo, że spełniają przesłanki umowy o dzieło, co miało istotny wpływ na wynik sprawy; art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez objęcie Zainteresowanej obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i wypadkowym, podczas gdy sporne umowy nie stanowiły tytułu obowiązkowego ubezpieczenia; art. 65 k.c. polegające na nie wzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią spornych umów. Skarżący wniósł o uchylenie zarówno zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzonej nią decyzji Dyrektora OW NFZ oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi, w szczególności, zarzucono niewłaściwą kwalifikację prawną spornych umów, które - według Skarżącego, mają charakter umowy o dzieło. Wskazano, że Zainteresowana zobowiązana była opracować swój autorski scenariusz prowadzonych przez siebie wydarzeń kulturalnych. W umowach ustalono wprost daty występów i wyspecyfikowano, że odbędą się one w ramach konkretnego, cyklicznego wydarzenia kulturalnego pn. Porozmawiajmy o filmie w języku włoskim, o stałej widowni oraz ustalonej konwencji i strukturze. Wykonanie to cechowało się indywidualnym charakterem i niepowtarzalnością. Skarżący zarzucił, że organowi umknęło, że przy wydarzeniach artystycznych takich, jak oceniane w niniejszej sprawie, celem zamawiającego nie jest mechaniczna realizacja określonego zespołu czynności, ale samo stworzenie (zaprodukowanie] wydarzenia artystycznego. Istotą umów nie jest samo prowadzenie spotkania, ale opracowanie całego autorskiego scenariusza, stanowiącego całość lub część wydarzenia artystycznego. Rezultat w postaci stworzenia konkretnego wydarzenia artystycznego (lub jego części) jest zatem oczywistym i znanym stronom elementem ich uzgodnienia. W ocenie wnoszącego skargę w umowach określono dzieła w sposób spełniający minimalne wymogi art. 627 k.c. Zostało bowiem uzgodnione, co ma zostać dokonane (opracowanie autorskich scenariuszy prowadzonych przez Zainteresowaną wydarzeń kulturalnych), kiedy mają zostać dokonane (data wydarzeń), jaki ma być sposób ich wykonania (odwołanie do cyklu pn. Porozmawiajmy o filmie w języku włoskim, w tym jego konwencji, struktury i rodzaju odbiorców). Umowy zostały zawarte z artystką o wysokiej renomie, a z konsytuacji zawarcia umów jasno wynika, że umówione występy mają obejmować artystyczne wykonanie umów. Strony dokonały następnie dalszego doprecyzowania szczegółów występu w trakcie przygotowania do wydarzenia kulturalnego. Takie określenie przedmiotu umów - nawet w braku ustalenia wszystkich cech specyfikujących dzieło w momencie ich zawarcia - podlega automatycznemu uzupełnieniu dalszymi, roboczymi ustaleniami stron, zwyczajami przyjętymi w danej dziedzinie produkcji artystycznej przy uwzględnianiu okoliczności i celu umowy, a w szczególności również rodzaju odbiorców (SN w wyroku z 13 marca 1967 r., sygn. akt I CR 500/66) oraz nadaje się do dookreślenia na podstawie zwyczaju i zasady uczciwego obrotu (SN w wyroku z 5 marca 2004 r., I CK 329/03, w wyroku z 8 marca 2017 r., IIUK 747/15 i wyroku z 21 czerwca 2017 r., I UK 273/16). Skarżący podniósł, że Zainteresowana wykorzystując własny warsztat i wrażliwość artystyczną oraz w oparciu o własne doświadczenie stworzyła dzieło niematerialne, oczekiwane przez niego - opracowany został autorski scenariusz prowadzonych przez Zainteresowaną wydarzeń kulturalnych. Dodatkowo oświadczył że wykonanie przedmiotu umów, zgodnie z ich treścią, zostało przez niego zweryfikowane i odebrane. Podniesiono, że wpływ Zainteresowanej na realizację wydarzenia kulturalnego był kluczowy. Zainteresowana samodzielnie przygotowała i przeprowadziła spotkania swojego autorstwa, podczas których dyskutowano o sztuce filmowej. Indywidualność, niepowtarzalność i wyjątkowość przejawia się m.in. w przyjętym doborze, czy zestawieniu materiałów przez Zainteresowaną, który ma twórczy charakter. Skarżący nie zgodził się z twierdzeniem organu, jakoby dzieł nie można było zweryfikować pod względem ich ewentualnych wad, bo nie określono w treści spornych umów na czym nienależyte wykonanie miałoby polegać. Przywołano, że strony nie mają obowiązku określać tego w umowie o dzieło. Możliwość poddania przedmiotu umowy sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych nie stanowi essentiala negoti umowy o dzieło, a jedynie może stanowić kryterium pomocnicze przy ocenie charakteru prawnego umowy, przy czym zawsze należy mieć na uwadze indywidualny charakter sprawy, w szczególności w przypadkach gdy mamy do czynienia z umowami, których przedmiot ma charakter nietypowy, a zamawiane dzieło nie ma postaci materialnej. Wobec tego do nieosiągnięcia umówionego efektu, mogłoby dojść, w przypadku odejścia przez Zainteresowaną od ustalonych ram przedsięwzięcia, przykładowo opracowany autorski scenariusz prowadzonych spotkań, będący rezultatem zawartych umów, odbiegałyby od przewidzianej konwencji wydarzenia artystycznego lub byłby poniżej poziomu wykonania zawodowego artysty. Skarżący podkreślił przy tym, że jego pracownik, w treści rachunku, potwierdził należyte wykonanie dzieła, tzn. zweryfikował je pod względem ewentualnych wad. Na koniec Skarżący odwołał się do regulacji art. 65 § 2 k.c. podnosząc, że przy badaniu spornych umów nie można było pominąć kwestii, jaki był zgodny zamiar stron i cel tych umów. Organ błędnie nie wziął pod uwagę woli stron, którą można zrekonstruować m.in. na podstawie sposobu wykonania spornych umów (czego Organ nie ustalił). W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując zajęte w sprawie stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Na wstępie należy zauważyć, że wyrok w niniejszej sprawie Sąd wydał na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 133 § 1 zdanie drugie p.p.s.a. w zw. z art. 15 zzs⁴ ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374 ze zm.). Aktualna sytuacja związana z pandemią COVID-19 uzasadnia bowiem przyjęcie, że przeprowadzenie rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących, a nie można przeprowadzić jej na odległość, z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2012 r., poz. 269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym - w świetle § 2 powołanej normy, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, w grę wchodzi kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.), dalej p.p.s.a). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zarówno zaskarżona decyzja, jak i utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora OW NFZ nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść zapadłych rozstrzygnięć. W działaniu organów Narodowego Funduszu Zdrowia rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Sąd stwierdza, że wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a przytoczone na ten temat argumentacje są spójne i wyczerpujące. W rozpatrywanej sprawie istota sporu sprowadza się do oceny charakteru prawnego spornych umów – czy są one – jak twierdzi Skarżący, umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia Zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia, są to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia Zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia ze Skarżącym spornych umów. Zainteresowaną łączyły ze Skarżącym jednorazowe umowy, nazwane umowami o dzieło. W ramach tych umów Zainteresowana świadczyła na rzecz Skarżącego, jako płatnika składek, pracę sprowadzającą się do opracowania scenariuszy i przeprowadzenia spotkań dyskusyjnych na zadane tematy, w ramach organizowanych przez Skarżącego wydarzeń kulturalnych. Przedmiotem umów było "opracowanie scenariusza i prowadzenie spotkania DKF Porozmawiajmy o filmie w języku włoskim" Podstawę prawną skarżonych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z treścią 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Podkreślić należy, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Nadto sam fakt nazwania umowy "Umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca jest bowiem treść zawartej umowy. Nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy między stronami zawierającymi umowę. Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego, uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (Zainteresowanej) doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami takiej umowy. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie jest objęty treścią świadczenia. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przedmiotu przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób, nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych, zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 lipca 2013 r., II UK 402/12. Sąd ten wskazał, że umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowana każdorazowo w dniach 13 lutego 2009 r. i 24 kwietnia 2009 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów, z których każda była umową o świadczenie usług, jak zasadnie przyjęły to organu NFZ. Z akt sprawy wynika, że przedmiotem spornych umów było po pierwsze - opracowanie scenariuszy, a po drugie poprowadzenie, według tych scenariuszy, spotkań w ramach cyklu DKF "Porozmawiajmy o filmie w języku włoskim". Zainteresowana miała przy tym stworzyć takie scenariusze, których realizacja pozwoliłaby odbywać z widzami filmu twórcze dyskusje na temat sztuki, przy czym konwersacja miała się odbywać w języku włoskim. W ocenie Sądu, organy prawidłowo przyjęły, że obowiązki wynikające z zawartych umów nie miały charakteru dzieł. Nie można bowiem uznać, że – jak wskazywał Skarżący, za ich rezultat można przyjąć stworzenie takich scenariuszy, których realizacja pozwoliłaby odbywać twórcze dyskusje na temat sztuki. Same scenariusze służyć miały przygotowaniu Zainteresowanej do przeprowadzenia spotkań z widzami i nie był one odrębnymi przedmiotami umów. Wręcz przeciwnie, ich sedno sprowadzało się właśnie do prowadzenia spotkań. Tymczasem to, czy dyskusja będzie miała twórczy charakter, niewątpliwe zależy od interakcji odbiorców i ich osobistych predyspozycji. Natomiast cechą charakterystyczną umowy o dzieło jest wyłączny wpływ wykonawcy na osiągniecie rezultatu. Ten element w przedmiotowej sprawie nie występował. Po drugie, z treści spornych umów nie wynika, aby strony ustaliły w nich jakikolwiek rezultat w postaci osiągniętego przez Zainteresowaną określonego efektu swych działań. W tym aspekcie sprawy Sąd zauważa, że umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania. Jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest jej możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) na sprawdzenie istnienia wad fizycznych. W przypadku umowy o dzieło w orzecznictwie przyjmuje się, że rezultat, o który umawiają się strony musi być z góry określony, mieć samoistny byt, być obiektywnie osiągalny i pewny. W obu przypadkach przedmiotem świadczenia jest próba przekazania przez Zainteresowaną określonej wiedzy artystycznej uczestnikom dyskusji, tu – na temat filmu, a nie osiągnięcie jakiegokolwiek rezultatu. Rezultatem takim s pewnością nie jest dyskusja, nawet o twórczym charakterze. W niniejszej sprawie kwestia prawidłowości wykonania umów nie została dookreślona, nie wyceniono poszczególnych elementów umów, a także nie określono parametrów, pozwalających stwierdzić, czy poszczególne elementy tych umów zostały/nie zostały wykonane prawidłowo lub w sposób wadliwy. Wobec powyższego, w przypadku wykrycia ewentualnych nieprawidłowości, wad (czymkolwiek miałyby one być), Skarżący nie mógł wymagać od Zainteresowanej poniesienia odpowiedzialności za ich wystąpienie. Tak więc strony analizowanych umów nie dokonały niezbędnego zindywidualizowania ich przedmiotów tak, aby nie budziło to wątpliwości, w jakim obszarze prawa się poruszały. Opisane zatem w spornych umowach przedmioty prawidłowo zostały uznane przez organy za nieposiadające charakteru dzieł, których warunkiem - zgodnie z art. 627 k.c., jest osiągnięcie indywidualnie oznaczonego rezultatu, a nie tylko wskazanie czynności do wykonania, bez sprecyzowanego takiego rezultatu (konkretnego i zindywidualizowanego). Dodać należy, że na tle sprawy dotyczącej cyklicznych spotkań z użyciem języka obcego, a więc w zbliżonym stanie faktycznym, Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] czerwca 2013 r. sygn. akt [...], uznał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom spotkań, motywować ich do prowadzenia dyskusji w języku obcym. Poziom opanowania języka obcego i umiejętności dyskutowania uczestników spotkań w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym spotkaniu dobór teorii, tematyki, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 listopada 2019 r. sygn. akt II GSK 841/19). Mając powyższe na uwadze Sąd stwierdza, że w organy NFZ trafnie przyjęły, że stosunki zobowiązaniowe łączące Skarżącego i Zainteresowaną należy traktować jako umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Umowy, których przedmiotem było przeprowadzenie spotkań w ramach cyklu DKF Porozmawiajmy o filmie w języku włoskim, niezależnie od tego, jak je nazwały strony, należało oceniać z uwzględnieniem ich charakteru i istoty (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 29 stycznia 2020 r. sygn. akt II GSK 1343/19). W ocenie Sądu nie ma uzasadnionych podstaw zarzut niezastosowania w tym stanie sprawy art. 65 § 2 k.c. Dla określenia charakteru spornych umów nie ma bowiem znaczenia, jak strony je nazwały, lecz ustalenie ich celów i wzajemnych zobowiązań stron. Skoro, co zostało już powyżej wskazane, przedmiotem łączących Skarżącego z Zainteresowaną stosunku prawnego nie były dzieła (materialne, bądź niematerialne), lecz staranne działania Zainteresowanej, zmierzające do prowadzenia spotkania i konwersacji w języku włoskim na temat filmu, to zasadnie organy zakwalifikowały te umowy jako umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Reasumując, w niniejszej sprawie organy obu instancji dokonały właściwej kwalifikacji prawnej spornych umów, opierając się przy tym na zgromadzonym w sprawie, w sposób prawidłowy, materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści badanych stosunków prawnych. Wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu jej stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.), a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcia zostały w sposób należyty uzasadnione. Sąd nie podzielił sformułowanych w skardze zastrzeżeń dotyczących sposobu prowadzenia postępowania dowodowego oraz jego wyników. Postępowanie dowodowe nie jest bowiem celem samym w sobie. Przedmiotem dowodzenia i ustalania mogą być jedynie okoliczności istotne dla sprawy, a nie wszystkie okoliczności, które w sposób pośredni lub bezpośredni się z nią, w jakikolwiek sposób, wiążą. Ze zgromadzonych akt wynikały okoliczności faktyczne umożliwiające rozstrzygnięcie sprawy. Fakt, że materiał ów został odmiennie od woli Skarżącego oceniony, nie świadczy o naruszeniu zasad postępowania administracyjnego. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które Sąd ma obowiązek badać z urzędu, skargę należało oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 14 grudnia 2020
- Symbol z opisem
- 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
- Skarżony organ
- Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
- Sędziowie
- Barbara Kołodziejczak-Osetek Jakub Linkowski Pamela Kuraś-Dębecka /przewodniczący sprawozdawca/
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny