Sygnatura
I OSK 709/24
I OSK 709/24 - Wyrok NSA z 2025-12-01
Wynik
Oddalono skargę kasacyjną
- Sąd
- Naczelny Sąd Administracyjny
- Data orzeczenia
- 1 grudnia 2025
- Prawomocne
- tak
Treść rozstrzygnięcia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jolanta Rudnicka Sędziowie: sędzia NSA Monika Nowicka (spr.) sędzia del. WSA Agnieszka Miernik po rozpoznaniu w dniu 1 grudnia 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. C., J. M., K. O., M. M. i A. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 22 listopada 2023 r., sygn. akt II SA/Gd 475/23 w sprawie ze skargi M. C., J. M., K. O., M. M. i A. M. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 27 marca 2023 r. nr NSP-VIII.7581.1.147.2022.DL w przedmiocie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość oddala skargę kasacyjną.
Analiza z kontekstem sprawy
Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?
Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 22 listopada 2023 r. (sygn. akt II SA/Gd 475/23), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku – orzekając na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: "p.p.s.a") – oddalił skargę: M. C., J. M., K. O., M. M. i A. M. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 27 marca 2023 r. nr NSP-VIII.7581.1.147.2022.DL utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta [...] z dnia 27 maja 2022 r. nr PNO.6821.1.2015.WS o odmowie ustalenia odszkodowania za nieruchomość położoną w [...] przy ul. [...], oznaczoną (w dacie przejęcia) jako parcela [...], następnie działka nr [...], a obecnie stanowiącą działkę nr [...] o powierzchni [...] m2. W skardze kasacyjnej, zaskarżając powyższy wyrok w całości, M. C., J. M., K. O., M. M. i A. M. zarzucili Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gdańsku naruszenie: 1. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. - rażące naruszenie prawa materialnego, to jest: -) ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz.U. Nr 11, poz.37), a w szczególności jej art. 19 ust. 1 - poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na pominięciu w definicji (określeniu) działki budowlanej, za utratę której poprzedniej właścicielce należało się odszkodowanie, elementu możliwości jej potencjalnej zabudowy przez właścicielkę, -) art. 17 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej i art. 1 Pierwszego Protokołu Dodatkowego do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 21 ust. 1 i art. 64 Konstytucji RP - poprzez ich nieuzasadnione pominięcie przy dokonywaniu wykładni art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym, skutkujące niezastosowaniem art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym, mimo iż przejęta nieruchomość stanowiła działkę budowlaną - w rozumieniu tego przepisu - tj. istniała prawna, jakakolwiek i potencjalna możliwość jej zabudowy przez właścicielkę nieruchomości, 2. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik postępowania, to jest: -) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. - poprzez podjęcie zaskarżonego rozstrzygnięcia w oparciu o błędne uznanie, iż decyzja Wojewody Pomorskiego nie naruszyła przepisów prawa materialnego, tj. art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym. (Dz.U z 1958 r. Nr 11, poz.37) oraz art. 17 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej i art. 1 Pierwszego Protokołu Dodatkowego do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 21 ust. 1 i art. 64 Konstytucji RP - poprzez ich niezastosowanie w sprawie, a także -) w sposób rażący art. 153 p.p.s.a. - poprzez nieuwzględnienie w pełni oceny prawnej zawartej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 listopada 2019 r., sygn. akt I OSK 634/18, wyrażającej się w pominięciu istotnego elementu tej oceny, dotyczącego potencjalnej zabudowy przejętej nieruchomości jako przesłanki uznania takiej nieruchomości za działkę budowlaną, za którą jej właścicielka powinna otrzymać odszkodowanie. Wskazując na powyższe podstawy prawne, skarżący wnosili o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz decyzji (cyt.): "organów nadzoru", bądź uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie – wraz z zasądzeniem zwrotu kosztów postępowania. Ponadto skarżący oświadczyli, iż zrzekają się rozprawy. Odpowiedź na skargę kasacyjną nie została wniesiona. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 935 ze zm.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, a które to okoliczności w tym przypadku nie zachodziły. Tak więc postępowanie kasacyjne w niniejszej sprawie sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności zarzutów kasacyjnych. Zarzuty te zostały oparte na obu podstawach kasacyjnych, wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. to jest: na obrazie prawa materialnego w postaci: (cyt.): " ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz.U z 1958 r. Nr 11, poz.37), a w szczególności jej art. 19 ust. 1" oraz art. 17 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej i art. 1 Pierwszego Protokołu Dodatkowego do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 21 ust. 1 i art. 64 Konstytucji RP - poprzez ich nieuzasadnione pominięcie przy dokonywaniu wykładni art. 19 ust. 1 w/w ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. a także na istotnym naruszeniu przepisów postępowania, takich jak: art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. - poprzez podjęcie zaskarżonego rozstrzygnięcia w oparciu o błędne uznanie, iż decyzja Wojewody Pomorskiego nie naruszyła przepisów prawa materialnego, tj. art. 19 ust. 1 cyt. ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. i art. 153 p.p.s.a. Zarzuty te okazały się jednak nieuzasadnione a w przypadku zarzutów prawnomaterialnych, nie były one nawet w pełni prawidłowo sformułowane. Zgodnie bowiem z treścią art. 176 § 1 pkt 2 p.p.s.a., skarga kasacyjna powinna zawierać m. in. przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Przez podstawy kasacyjne należy zaś rozumieć wskazanie konkretnych przepisów prawa, które – zdaniem strony skarżącej – naruszał zaskarżony wyrok. Powyższego wymogu nie spełnia zatem wskazanie w zarzutach kasacyjnych na (cyt.): "naruszenie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz.U z 1958 r. Nr 11, poz.37), a w szczególności jej art. 19 ust. 1". W takiej więc sytuacji skład orzekający przyjął, że powyższy zarzut materialnoprawny dotyczył tylko art. 19 ust. 1 w/w ustawy. Odnosząc się natomiast do zarzutów procesowych, wskazać trzeba, że przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., stanowi jedynie formalną podstawę prawną dla wydania przez sąd administracyjny wyroku uchylającego zaskarżoną decyzję w sytuacji, gdy sąd ten uzna, że decyzja została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. W związku z tym oparcie wyroku na w/w przepisie jest uzależnione tylko od oceny legalności zaskarżonej decyzji. Zgodnie natomiast z art. 153 p.p.s.a., ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba, że przepisy prawa uległy zmianie. W przedmiotowej sprawie istotne było, że w dniu 2 lipca 1970 r. Minister Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych, działając na podstawie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz. U. Nr 11, poz. 37 ze zm.), wydał orzeczenie, w którym stwierdził, iż m.in. nieruchomość, oznaczona jako działka nr [...] o powierzchni [...] ha, będąca własnością J. M., a pozostająca "do dnia 8 marca 1958 r. bez tytułu prawnego w faktycznym władaniu państwowym jednostek organizacyjnych, obecnie [...] Przedsiębiorstwa Budownictwa Przemysłowego w [...]", przeszła z tą datą na własność Państwa. Decyzją zaś z dnia 29 stycznia 2016 r., Prezydent Miasta [...], działając na wniosek spadkobierców byłej właścicielki nieruchomości, odmówił ustalenia za wspomnianą nieruchomość odszkodowania a Wojewoda Pomorski, decyzją z dnia 18 maja 2017 r., utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Zdaniem bowiem organów, działka oznaczona nr [...] (następnie jako działka nr [...]), a obecnie stanowiąca działkę nr [...] była działką, która przeszła na własność Państwa na podstawie przepisów w/w ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. a jednocześnie nie miała ona charakteru mienia stanowiącego własność osobistą. Poza tym charakter rolny wspomnianej działki wykluczał możliwość jakiejkolwiek jej zabudowy przez jej prawnych właścicieli w dacie jej faktycznego zajęcia. W konsekwencji organy odmówiły spadkobiercom byłej właścicielki nieruchomości przyznania odszkodowania, gdyż przejęta nieruchomość ani nie była zabudowana domem jednorodzinnym, ani nie stanowiła również działki budowlanej, a tym bardziej nie należała do kategorii własności osobistej. W/w decyzje stały się przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, który wyrokiem z dnia 15 listopada 2017 r. (sygn. akt II SA/Gd 460/17) skargę tę oddalił. Rozpoznając jednak sprawę na skutek skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny w/w wyrok uchylił przekazując sprawę Sądowi I instancji do ponownego jej rozpoznania (vide: wyrok z dnia 8 listopada 2019 r., sygn. akt I OSK 634/18). W ocenie ówcześnie orzekającego Sądu Kasacyjnego, Sąd Wojewódzki przedwcześnie zaaprobował stanowisko o braku podstaw do przyjęcia, że sporna działka nie miała charakteru budowlanej, a w konsekwencji, że nie należy się za nią odszkodowanie. Sąd wadliwie ograniczył swe rozważania do regulacji odnoszących się do obszarów rozwojowych, wyznaczonych przez plany zagospodarowania przestrzennego, o których mowa w dekrecie z dnia 2 kwietnia 1946 r., gdyż wszelkie rozważania na temat możliwości zainwestowania rozpocząć należało od analizy obowiązujących na tym terenie aktów planistycznych z okresu przejęcia spornej działki, skoro zgodnie z przepisem art. 1 dekretu, wszystkie poczynania publiczne i prywatne w zakresie użycia terenu powinny być dostosowane do postanowień planów zagospodarowania, do których, zgodnie z art. 2 tego dekretu, zaliczano plany krajowe, regionalne, miejscowe, opracowane zgodnie z wytycznymi polityki gospodarczej państwa. Gdyby jednak na badanym obszarze w dacie relewantnej nie obowiązywał żaden plan (uzasadnienie sądu pierwszej instancji nie powołuje postanowień konkretnego aktu prawa miejscowego), należało zbadać, czy obowiązujące w tej dacie przepisy prawa pozwalały na zabudowę nieobjętych planami obszarów. W w/w wyroku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził także, że Sąd Wojewódzki nie wskazał w uzasadnieniu unormowań, które pozwoliłyby na zaakceptowanie stanowiska, iż o charakterze budowlanym działki decydował status prawny podmiotu podejmującego działania inwestycyjne, a ponadto pominął rozważania na temat ich znaczenia w kontekście art. 17 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art.1 Pierwszego Protokołu Dodatkowego do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, art. 21 ust. 1 i art. 64 Konstytucji RP. W związku z tym, ponownie rozpoznając sprawę, sąd pierwszej instancji powinien wyjaśnić, czy unormowania któregokolwiek z planów zagospodarowania przestrzennego obowiązywały w dacie relewantnej na spornym obszarze, jaka była ich treść, a w przypadku stwierdzenia, że sporny teren nie był objęty planem, konieczne będzie odniesienie się do przepisów regulujących kwestię potencjalnej zabudowy w sytuacji braku planu. Z uzasadnienia sądu musi wyraźnie wynikać, czy postanowienia planu nie obowiązywały na tym terenie, czy też koniecznych obrazujących ich treść nie udało się odnaleźć. W tej sytuacji, rozpoznając wspomnianą skargę ponownie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, wyrokiem z dnia 8 lipca 2020 r. (sygn. akt II SA/Gd 405/20), uchylił decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 18 maja 2017 r. nr NSP-VIII.7581.1.105.2016.DL oraz decyzję Prezydenta Miasta [...] z dnia 29 stycznia 2016 r. nr PNO.6821.1.2015/DS. W motywach w/w wyroku ówcześnie orzekający Sąd Wojewódzki stwierdził, że kluczowe w tej sprawie było wyjaśnienie, czy nieruchomość - zajęta prawdopodobnie między rokiem 1949 a 1953 (jednoznacznej daty nie udało się ustalić), a następnie wywłaszczona z dniem 8 marca 1958 r. na potrzeby [...] Przedsiębiorstwa Budownictwa przemysłowego w [...] (wcześniej [...]) - stanowiła - w dniu zajęcia - ziemię, na której był lub miał być posadowiony dom jednorodzinny, bądź też stanowiła działkę budowlaną. Relewantną przy tym datą dla tej okoliczności winna być data utraty przez właściciela możliwości władania nieruchomością. O uznaniu nieruchomości za działkę budowlaną decydować zaś powinna możliwość jej jakiejkolwiek zabudowy, przy czym możliwość ta powinna odnosić się do właściciela gruntu, a nie podmiotu publicznego. Poza tym Sąd stwierdził także, że ustalenie, iż przedmiotowa nieruchomość nie mogła zostać uznana za ww. własność osobistą uniemożliwiało przyznanie za nią, stosownie do art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 12 lutego 1958 r., odszkodowania byłemu właścicielowi lub jego spadkobiercom. Wyrażając powyższe stanowisko, ówcześnie orzekający Sąd Wojewódzki zaakcentował przy tym, iż (cyt.): "Przyjmując zatem koncepcję, że o budowlanym charakterze działki wywłaszczonej na podstawie ustawy z 1958 r. świadczyła możliwość jej zabudowy przez wywłaszczonego właściciela w dacie utraty przez niego władania gruntem należy stwierdzić, że fakt realizowania zabudowy przez podmiot publiczny, nie może przesądzać o uznaniu działki za działkę budowlaną, za której przejęcie właścicielowi przysługiwałoby odszkodowanie na podstawie art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r. o uregulowaniu mienia pod zarządem państwowym." Następnie dodał, że (cyt.): " ...tak obecnie, jak i w okresie relewantnym dla sprawy, możliwość zagospodarowania i zabudowy nieruchomości regulowana była przepisami prawa, co oznacza, że wyjaśniając ową kwestie w niniejszej sprawie należy odnieść się do obowiązujących przepisów w tym zakresie". Dalej zatem ówcześnie orzekający Sąd Wojewódzki wskazał, że w okresie relewantnym dla sprawy możliwość zagospodarowania i zabudowy nieruchomości regulowana była przepisami: rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli (Dz.U. nr 23 poz. 202 ze zm.), dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju (Dz. U. Nr 16, poz. 109 ze zm.), ustawą z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli. Z przepisów tych wynikało natomiast, że w celu stwierdzenia, czy przedmiotowa działka mogła podlegać zabudowie przez jej właściciela w dacie utraty przez niego władania tą nieruchomością, konieczne było ustalenie, czy na tym terenie w tej dacie obowiązywały akty planistyczne umożliwiające taką zabudowę lub też, czy możliwa była zabudowa w przypadku braku planu, ewentualnie, jeśli nie istniał takowy plan, lecz na zagospodarowanie uzyskano zgodę regionalnej rady. Zdaniem Sądu zebrany przez organy materiał dowodowy nie pozwalał zaś na dokonanie oceny w tym zakresie i wymagał uzupełnienia. Z materiału dowodowego wynikało bowiem, że nie odnaleziono reskryptu Ministerstwa Robót Publicznych z dnia 7 listopada 1931 r. zatwierdzającego Ogólny plan [...], natomiast odnaleziono "Plan projektowany w 1931 r.", który jednak dotyczył jedynie obszaru [...] a nie obejmował przedmiotowej nieruchomości. Stwierdzono też, że przeznaczenie działki pod tereny przemysłowo-składowe zostało ustalone dopiero w planie zagospodarowania przestrzennego Zespołu Portowo-Miejskiego "GD", uchwalonego uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia 20 sierpnia 1962 r. nr 290/XXXII/62 , nad którym prace zaczęły się w roku 1957 r., a więc po rozważanym okresie utraty władania nieruchomością przez jej dotychczasową właścicielkę. W związku z tym przeznaczenie to nie mogło przesądzać o możliwości zabudowy przedmiotowej nieruchomości w kontekście treści art. 19 ust. 1 w/w ustawy z 1958 r. Zebrany zatem w sprawie materiał dowodowy, w ocenie ówcześnie orzekającego Sądu Wojewódzkiego, nie pozwalał na jednoznaczne stwierdzenie możliwości zabudowy przedmiotowej działki na podstawie obowiązującego planu zagospodarowania lub zgodnie z ewentualnymi wymogami prawa dotyczącymi zabudowy (w razie braku takiego planu), a co skutkowało uchyleniem obu wydanych decyzji i wiązało się obowiązkiem uzupełnienia przez organy materiału dowodowego w ponownym postępowaniu. Rozpoznając sprawę ponownie, jak wspomniano na wstępie, Prezydent Miasta [...], decyzją z dnia 27 maja 2022 r. po raz kolejny odmówił w niniejszej sprawie ustalenia odszkodowania za przedmiotową nieruchomość a decyzję te utrzymał w mocy Wojewoda Pomorski (decyzja z dnia 27 marca 2023 r.). Oceniając natomiast legalność w/w decyzji Wojewody, Sąd Wojewódzki w zaskarżonym wyroku uznał, że była ona legalna. W tym miejscu Sąd Wojewódzki podkreślił, że organ przeprowadził bardzo szerokie i skrupulatne postępowanie dowodowe, zwracając się do: Archiwum Państwowego w Gdańsku, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Archiwum Państwowego w Bydgoszczy, Muzeum Miasta [...], Wydziału Architektoniczno-Budowlanego Urzędu Miasta [...] oraz bibliotek, pozyskując w ten sposób materiały archiwalne, dotyczące obowiązujących na przedmiotowym terenie aktów prawnych z zakresu planowania i zagospodarowania przestrzennego. Zgromadzony materiał dowodowy, oceniany łącznie i we wzajemnym powiązaniu, prowadził zaś do wniosku, że działka, oznaczona w dniu przejęcia nr [...](aktualnie nr [...]) -w dacie przejścia na własność Skarbu Państwa - nie była działką budowlaną, a co wykluczało możliwość ubiegania się przez skarżących o odszkodowanie. Sąd wyjaśnił przy tym, że - zgodnie z oceną prawną wyrażoną w powyższych wyrokach - za relewantny uznał stan prawny obowiązujący między rokiem 1949 a 1953, kiedy przedmiotowa nieruchomość została zajęta przez [...] Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego w [...]. Jednocześnie nadmienił, iż organ odwoławczy jeszcze bardziej zawęził ów margines wskazując, że nieruchomość została zajęta w 1949 r., najpóźniej w 1950 r., skoro [...] Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego w [...] już w 1950 r. podjęło kroki dotyczące przyłączenia wody (vide: pismo Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Miasta [...] z dnia 18 października 1950 r. nr L.dz.3608/50/D/K., karta 282). Ustalenia te nie budziły zastrzeżeń, ale ze względu na tożsamy stan prawny, okoliczność, czy do zajęcia nieruchomości doszło w 1950 czy w 1953 r. nie miało w tym przypadku istotnego znaczenia. Nie ulegało wątpliwości, jak wywodził Sąd Wojewódzki, że parcela [...](obecnie [...]) przed jej zajęciem na budowę zespołu baz budownictwa wojskowego nie była zabudowana. Jak wynikało zaś z ewidencji gruntów, sposób użytkowania parceli nr [...], z której powstała m.in. działka nr [...](obecnie [...]) jeszcze przed 1952 r. oznaczony był symbolem "A", co w pruskiej terminologii użytków gruntowych oznaczało "role". Również - zgodnie z planem sytuacyjnym z dnia 24 stycznia 1956 r., stanowiącym załącznik do zezwolenia Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego z dnia 21 marca 1956 r.- na nabycie pod budowę zespołu baz budownictwa wojskowego prywatnych nieruchomości położonych w [...], sposób użytkowania parceli nr [...] został oznaczony jako "rola". Ponadto z uzasadnienia wniosku [...] Przedsiębiorstwa Budowlanego "Wybrzeże" w [...] z dnia 25 marca 1965 r., dotyczącego stwierdzenia przejścia na rzecz Skarbu Państwa przedmiotowej nieruchomości, w dacie jej faktycznego zajęcia, tj. w 1949 r. nie były na niej usytuowane żadne budynki stanowiące własność osób prywatnych. Z zeznania przy tym E. M., syna właścicielki, z dnia 4 lutego 1965 r. wynikało także, iż matka była właścicielką gospodarstwa rolnego a fakt ten potwierdzała treść zdjęcia lotniczego tego terenu z 1953 r. (k. 475), przesłanego przez Wojskowe Biuro Historyczne, a z której wynikało, że ani na tej działce, ani w bezpośrednim sąsiedztwie nie było zabudowań. W ocenie Sądu Wojewódzkiego, organy prawidłowo również zweryfikowały prawne możliwości przeznaczenia działki nr [...]w badanym okresie (1949-1950) pod jakąkolwiek zabudowę, kierując się w tym zakresie wskazaniami, wynikającymi z wyroku wydanego w sprawie o sygnaturze akt II SA/Gd 405/20. W świetle treści tego wyroku konieczne było bowiem ustalenie, czy na tym terenie w tej dacie obowiązywały akty planistyczne umożliwiające taką zabudowę lub też, czy możliwa była zabudowa w przypadku braku planu, ewentualnie, że choć nie istniał również takowy plan, lecz na zagospodarowanie uzyskano zgodę regionalnej rady. W związku z tym Sad Wojewódzki wyjaśnił, że organy po przeprowadzeniu szeroko zakrojonego postępowania dowodowego, sięgającego pierwszych planów urbanistycznych [...] czynionych w XX-leciu międzywojennym, stwierdziły, że takie akty planistyczne nie obowiązywały. Na dzień utraty władania przez dotychczasowego właściciela – J. M. nieruchomości oznaczonej wówczas jako działka nr 228/55, obecnie działka nr [...], czyli w okresie między rokiem 1949 a 1953, na terenie miasta [...] obowiązywał ogólny plan zabudowania miasta [...], uprawomocniony i zatwierdzony reskryptem Ministra Robót Publicznych z dnia 7 listopada 1931 r. Wprawdzie reskryptu tego nie udało się odnaleźć, niemniej o obowiązywaniu tego planu świadczyło opublikowane w Dzienniku Wojewódzkim z 1947 r. ogłoszenie Zarządu Miejskiego Miasta [...] z dnia 30 września 1947 r. o przystąpieniu do sporządzenia jego zmian. Rekonstrukcji treści tego planu w zakresie istotnym dla niniejszej sprawy organ dokonał w oparciu o dowody pośrednie m.in. w postaci Biuletynu Urbanistycznego nr 1 z 1933 r. (karty 1136-1137), zawierającego artykuł A. K., jednego ze współautorów planu rozbudowy [...] z 1926 r., pt. "Plan zabudowania m.[...]" oraz opracowania M.S. pt. "[...]a miasto dwudziestolecie międzywojennego, urbanistyka i architektura", Warszawa 1993, s. 150-151 (karty 655-730). Z opracowań tych wynikało zaś, że plan ten obejmował część miasta - śródmieście i bezpośrednio doń przylegające dzielnice mieszkaniowe – a więc nie objął on przyszłych przedmieść [...], w tym terenu [...], na którym położona była przedmiotowa działka. W oparciu o zatwierdzony plan ogólny oraz dla uzupełnienia i uściślenia przepisów budowlanych Minister Robót Publicznych w porozumieniu z Ministrem Spraw Wewnętrznych, zarządzeniem z dnia 30 grudnia 1930 r., na podstawie art. 415 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanem i zabudowaniu osiedli, wydał przepisy policyjno-budowlane dla miasta [...] (ogłoszenie Wojewody Pomorskiego z dnia 11 lutego 1931 r. w sprawie miejscowych przepisów policyjno-budowlanych dla miasta [...] k. 762-770). Podstawą dla prowadzenia działań budowlanych w latach 1926-1930, jak wskazała M.S., były plany szczegółowe poszczególnych dzielnic, sporządzone w latach 1927-1928 i powtórzone później w planie ogólnym miasta (M. S., Ibidem, s. 152). Z tego wypływa wniosek, że dla [...] brak było regulacji mogących stanowić podstawę prowadzenia działań budowlanych. Z uwagi na postępujący rozrost [...], plan z 1931 r. okazał się niewystarczający, co skutkowało przystąpieniem w 1933 r. do opracowania nowego planu ogólnego. Równocześnie jednak trwały prace nad planami parcelacyjnymi i planami zabudowy nowych, przyłączonych do [...] dzielnic. Dzielnica [...] (obecnie obręb [...], w którym znajduje się dawna parcela nr [...]) została włączona w granice administracyjne [...] w dniu 7 maja 1930 r. Teren ten, jak wskazywał M. S., w całości był własnością poszczególnych gospodarzy wiejskich, a całe zainwestowanie znajdowało się na południe od linii kolejowej, na północ zaś od torów były tylko pola uprawne i odwadniane systemem kanałów łąki. Według założeń programowych, jak wskazuje autorka, zarówno w 1926 r., jak i latach późniejszych, północną część terenu [...], w której położona jest obecna działka nr [...], przeznaczono pod budowę dzielnicy przemysłowej i zaplecza kolejowego, a południową - pod budowę dzielnicy mieszkaniowej o charakterze robotniczym. Podjęte w latach trzydziestych studia projektowe nad ogólnym rozplanowaniem dzielnicy dotyczyły jednak tylko jej części mieszkaniowej. Zabudowa dzielnicy przemysłowej postępować miała stosownie do potrzeb, w myśl podejmowanych jednostkowo decyzji lokalizacyjnych. Pierwszy plan dzielnicy [...] sporządzony przez J. M. zatwierdzono w 1933 r. Planem zabudowy objęto wyłącznie teren położony na południe od linii torów i przeznaczony pod budowę robotniczej dzielnicy mieszkaniowej (M. S., Ibidem, s. 261-270). Opracowany plan nie zachował się do dzisiaj, a jego rekonstrukcję, na podstawie planów parcelacyjnych sporządzonych w latach 1931-1935, wykonała M. S.. Z rekonstrukcji tej wynika, że dawna działka nr [...], znajdowała się na obszarze oznaczonym jako tereny przemysłowe, nieprzewidziane pod parcelację (k. 1087 i mapa na k. 1233). W rezultacie, skoro – jak podsumował Sąd Wojewódzki - ogólny plan zabudowania [...] z 1931 r. nie obejmował dzielnicy [...], to należało uznać, że obecna działka nr [...] nie była objęta ww. ogólnym planem, podobnie jak nie była objęta planem zabudowy [...] z 1933 r., którego rekonstrukcję na podstawie planów parcelacyjnych wykonała M.S. Pierwszym zaś aktem planistycznym obejmującym teren, na którym położona była przedmiotowa działka, przeznaczającym ją zresztą pod tereny przemysłowo-składowe a nie budowlane, był plan zagospodarowania przestrzennego Zespołu Portowo-Miejskiego "GD", uchwalony uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej nr 290/XXXII/62 z dnia 20 sierpnia 1962 r., nad którym prace zaczęły się w roku 1957 r., a więc po rozważanym okresie utraty władania nieruchomością przez jej dotychczasową właścicielkę a zatem przeznaczenie to nie mogło że przesądzać o możliwości jej zabudowy w kontekście art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, organy, konfrontując powyższe okoliczności faktyczne z treścią obowiązujących wówczas przepisów z zakresu planowania przestrzennego, to jest: dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju oraz ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli, doszły także do prawidłowego wniosku, że skoro w latach 1949-1953 na terenie działki nr [...] nie obowiązywały żadne akty planistyczne umożliwiające jej zabudowę, to w związku z tym działka ta nie była działką budowlaną. Zgodnie bowiem z art. 5 ust. 2 pkt 4 obowiązującego wówczas dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju, zabudowa przedmiotowego terenu byłaby możliwa wyłącznie wówczas, gdyby na tym obszarze obowiązywał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego określający sposób zabudowania tego terenu, poprzez oznaczenie: ,,a) linij zabudowania, jakich nie mogą przekroczyć wznoszone budynki bądź w jakich budynki należy wznosić; b) ilości kondygnacyj oraz dopuszczalnego odsetka zabudowanej powierzchni terenu lub dopuszczalnej intensywności zabudowania, wyrażonej stosunkiem sumy powierzchni wszystkich kondygnacyj budynków do całkowitej powierzchni działki; c) zarysów pionowych budynków, ich części oraz ogrodzeń; d) zasad architektonicznego ukształtowania budynków, ich części oraz ogrodzeń; e) rodzaju zabudowy (zwartej, grupowej, szeregowej, blokowej wolnostojącej lub mieszanej, ogniotrwałej lub nieogniotrwałej); f) charakteru zabudowy dla poszczególnych zespołów budynków". Taki plan w badanym okresie nie obowiązywał. Zgodnie zaś z art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli, jedyną możliwością dokonania zabudowy działki położonej na terenie, dla którego nie przystąpiono jeszcze do sporządzania planów zagospodarowania przestrzennego na projektowanej przeznaczenie działek, było uzyskanie zgody właściwej regionalnej dyrekcji planowania przestrzennego. Z tej przyczyny organ przeprowadził kwerendę akt dotyczących terenu położonego w [...] przy ul. [...] w Wydziale Architektoniczno - Budowlanym Urzędu Miasta [...] a z udostępnionych akt wynikało, iż w latach 50-tych ub. wieku na ww. obszarze prowadzone były inwestycje o charakterze przemysłowym i składowym przez podmioty instytucjonalne. Żaden z przeanalizowanych dokumentów nie pochodził jednak od J. M. jako inwestora, czy osoby zainteresowanej rozpoczęciem przedsięwzięcia budowlanego, ani też nie został do niej skierowany. Powyższe świadczyło więc zatem o tym, że była właścicielka – J.M., ani nie występowała, ani też nie uzyskała zgody regionalnej dyrekcji na zagospodarowanie przedmiotowej działki. Brak uzyskania przez J. M. zgody regionalnej dyrekcji planowania przestrzennego na zabudowę przedmiotowej działki oznaczał zatem, że działka ta nie mogła zostać zabudowana, ergo nie była działką budowlaną. W rezultacie Sąd Wojewódzki podzielił pogląd organów, że skoro na przedmiotowym terenie nie obowiązywały żadne akty planistyczne, które umożliwiałyby zabudowę działki, jak również żaden przepis prawny nie umożliwiał jej zabudowy w sytuacji braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (poza wyjątkiem przewidzianym w art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli), to zaskarżona decyzja była prawidłowa. Ze stanowiskiem Sądu I instancji nie zgadzali się skarżący. Wprawdzie nie podważali oni ustaleń, dotyczących braku obowiązywania na spornym gruncie aktów planistycznych, ale w uzasadnieniu skargi kasacyjnej podnosili, że w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 listopada 2019 r. Sąd ten zalecił, by Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, czy unormowania któregokolwiek z planów zagospodarowania przestrzennego obowiązywały w dacie relewantnej na spornym obszarze i jaka była ich treść oraz przyjął jednocześnie, iż (cyt.): "w przypadku stwierdzenia, że sporny teren nie był objęty planem, konieczne będzie odniesienie się do przepisów regulujących kwestię potencjalnej zabudowy w sytuacji braku planu". Określenie zaś "potencjalny" skarżący rozumieli zgodnie z definicją zawartą w Słowniku Języka Polskiego PWN co – jak twierdzili – oznaczało: "taki, który może wystąpić lub pojawić się w określonych warunkach". W związku z tym – zdaniem skarżących - określenie to nie odnosiło się do sytuacji rzeczywistej, ale takiej, która mogła by wystąpić lub pojawić się dopiero w przyszłości i to w określonych warunkach. Potencjalność zabudowy nie wiązała się bowiem z obowiązkiem podejmowania działań poprzedzających proces zabudowy we wskazanych powyżej latach, stwarzała natomiast możliwość podejmowania takich działań w przyszłości. Z tej przyczyny - zdaniem skarżących - zaskarżony wyrok naruszał art. 153 p.p.s.a. zwłaszcza, że do powyższej kwestii Sąd Wojewódzki się nie odniósł. W ocenie składu orzekającego, stanowisko skarżących nie było zasadne. Przede wszystkim wskazać wypada, że przymiotnik "potencjalny" ma w języku polskim różne znaczenie w tym istotnie, tak jak podniesiono to w skardze kasacyjnej, można go rozumieć jako: "taki, który może wystąpić lub pojawić się w określonych warunkach". Dla prawidłowego zaś odczytania pojęcia "potencjalny" mają zasadnicze znaczenie właśnie owe warunki. W związku z tym wskazać należy, iż w wyroku z dnia 8 listopada 2019 r. (sygn. akt I OSK 634/18), uchylającym wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 15 listopada 2017 r. (sygn. akt II SA/Gd 460/17) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził (cyt.): "ponownie rozpoznając sprawę, sąd pierwszej instancji powinien wyjaśnić, czy unormowania któregokolwiek z planów zagospodarowania przestrzennego obowiązywały w dacie relewantnej na spornym obszarze, jaka była ich treść, a w przypadku stwierdzenia, że sporny teren nie był objęty planem, konieczne będzie odniesienie się do przepisów regulujących kwestię potencjalnej zabudowy w sytuacji braku planu". Jak z powyższej wypowiedzi zatem wynika, owe warunki, w których ewentualnie byłaby możliwa zabudowa przedmiotowej działki przez poprzedniczkę prawną skarżących, poprzednio orzekający Naczelny Sąd Administracyjny odnosił – nie jak twierdzili skarżący – do sytuacji, która mogłaby wystąpić w nieokreślonej przyszłości a do treści przepisów prawnych, które w tamtym okresie czasu zabudowę owej działki dopuszczałyby pomimo braku objęcia jej planem zagospodarowania. Innymi słowy, nie chodziło w tym przypadku, o jakakolwiek "potencjalną zabudowę" a tylko taką, która byłaby możliwa w oparciu o inne ówcześnie obowiązujące przepisy choć inne niż przepisy zawarte w planie. Dodać też trzeba, że powyższe stanowisko jest zgodnie z wykładnią zawartą w treści prawomocnego wyroku Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego z dnia 8 lipca 2020 r. (sygn.akt II SA/Gd 405/20), w którym Sąd ten, wskazując na: rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli (Dz.U. Nr 23 poz. 202 ze zm.), dekret z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju (Dz. U. Nr 16, poz. 109 ze zm.) oraz ustawę z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli, podkreślił, że z przepisów tych wynikało, iż w celu stwierdzenia, czy przedmiotowa działka mogła podlegać zabudowie przez jej właściciela w dacie utraty przez niego władania tą nieruchomością, konieczne było ustalenie, czy na tym terenie w tej dacie obowiązywały akty planistyczne umożliwiające taką zabudowę lub też, czy możliwa była zabudowa w przypadku braku planu, ewentualnie, jeśli nie istniał takowy plan, lecz na zagospodarowanie uzyskano zgodę regionalnej rady. Z tej przyczyny organ zatem przeprowadził opisaną wyżej kwerendę akt dotyczących terenu położonego w [...] przy ul. [...] w Wydziale Architektoniczno - Budowlanym Urzędu Miasta [...] i na skutek jej przeprowadzenia ustalił, że w latach 50-tych ub. wieku na ww. obszarze prowadzone były tylko inwestycje o charakterze przemysłowym i składowym przez podmioty instytucjonalne a żaden z przeanalizowanych dokumentów nie pochodził od J. M. jako inwestora, czy osoby zainteresowanej rozpoczęciem przedsięwzięcia budowlanego, ani też nie został do niej skierowany. Powyższe świadczyło więc o tym, że skoro J. M., ani nie występowała, ani też nie uzyskała zgody regionalnej dyrekcji na zagospodarowanie przedmiotowej działki, to działka ta nie mogła zostać zabudowana, zatem nie mogła być uznana za działką budowlaną nawet potencjalnie. Dlatego też twierdzenia skarżących, że powyższe ustalenia nie miały w tym przypadku znaczenia nie były trafne. Z unormowania bowiem zawartego w art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym wynikało, że tylko w przypadku przejścia na własność Państwa na podstawie niniejszej ustawy domu jednorodzinnego, działki budowlanej albo innego mienia stanowiącego własność osobistą (art. 18) właścicielowi przysługuje prawo do odszkodowania. W związku z tym skład orzekający uznał, że zarzuty oparte na: art. 19 ust. 1 cyt. ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. – poprzez pominięcie w określeniu działki budowlanej, za utratę której poprzedniej właścicielce należało się odszkodowanie, elementu możliwości jej potencjalnej zabudowy przez właścicielkę oraz na art. 153 p.p.s.a. – poprzez nieuwzględnienie w pełni oceny prawnej zawartej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 listopada 2019 r. (sygn. akt I OSK 634/18), nie mogły być uznane za zasadne. Nieskuteczne były także zarzuty oparte na błędnej wykładni art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym poprzez pominięcie przy tej wykładni przepisu: art. 17 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej i art. 1 Pierwszego Protokołu Dodatkowego do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. z art. 21 ust. 1 i art. 64 Konstytucji RP a co – zdaniem skarżących - skutkowało pominięciem zastosowania w tym przypadku regulacji zawartej w art. 19 ust. 1 cyt. ustaw. W niniejszej sprawie podstawę prawną do ewentualnego przyznania skarżącym odszkodowania za nieruchomość, której własność przeszła na rzecz Skarbu Państwa, stanowił nie tyle przepis art. 19 ust. 1 w/w ustawy z 1958 r. a był nią przede wszystkim aktualnie obowiązujący przepis art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2021 r. poz. 1899 r. ). Zgodnie bowiem z tym ostatnim przepisem, starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, wydaje odrębną decyzję o odszkodowaniu, gdy nastąpiło pozbawienie praw do nieruchomości bez ustalenia odszkodowania, a obowiązujące przepisy przewidują jego ustalenie. Z tej przyczyny, podnosząc ewentualne zarzuty kasacyjne związane z brakiem uzyskania w aktualnie prowadzonym postępowaniu administracyjnym odszkodowania za przejęcie w latach minionych przedmiotowej nieruchomości przez Skarb Państwa, skarżący nie mogli pominąć przepisu art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Na znaczenie tego przepisu wskazuje zresztą treść uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 listopada 2019 r. (sygn. akt I OSK 634/18), a w którym w końcowej części uzasadnienia Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż: (cyt.): "W orzecznictwie wielokrotnie wyrażano stanowisko, że zobowiązanie do uregulowania roszczeń odszkodowawczych, sprzed daty wejścia w życie ustawy o gospodarce nieruchomościami (1 stycznia 1998 r.), za wywłaszczone bez odszkodowania z mocy prawa nieruchomości, urzeczywistnia zasadę ochrony własności wyrażoną w art. 21 ust. 2 i art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji jak również czyni zadość art. 1 Pierwszego Protokołu Dodatkowego do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonego w dniu 20 marca 1952 r. a ratyfikowanego przez Polskę w dniu 10 października 1994 r. (Dz. U. z 1995 r. Nr 26, poz. 175), który podkreśla konieczność utrzymywania uzasadnionego prawnie zaufania obywateli do Państwa i prawa pochodzącego od Państwa, jako elementu składającego się na zasadę praworządności i zobowiązującego władze do eliminowania dysfunkcyjnych regulacji z systemu prawnego i naprawiania pozaprawnych praktyk". Dodatkowo wyjaśnić też w tym miejscu trzeba, że poprzednim okresie w orzecznictwie istniał swego rodzaju spór dotyczący wykładni właśnie art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. a który polegał na tym, że w części orzecznictwa wyrażany był pogląd, iż norma wynikająca z art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n. stwarza możliwość zrealizowania obowiązku wypłaty odszkodowania również w takich przypadkach, gdy akt normatywny będący podstawą wywłaszczenia nie przewidywał odszkodowania, które w związku z tym nie zostało ustalone, a mamy do czynienia z wywłaszczeniem w rozumieniu obecnej Konstytucji RP oraz obecnie obowiązujących przepisów o wywłaszczaniu (vide np. wyroki NSA z dnia 22 sierpnia 2017 r. I OSK 3048/15 i z dnia 13 maja 2016 r. I OSK 91/14) Odnosząc zatem powyższe do niniejszej sprawy, zauważyć należy, iż w przedmiotowej skardze kasacyjnej mimo, że – jak wyżej wskazano - podstawę prawną roszczenia, które było jej przedmiotem stanowił bezpośrednio przepis art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n.(choć oczywiście nie mógł on występować samodzielnie) przepis ten nie został jednak objęty zarzutami kasacyjnymi. W takiej więc sytuacji skład orzekający – co do zasady - nie mógł przyjąć, że dokonana przez Sąd Wojewódzki wykładnia art. 19 ust. 1 ustawy 19 ust. 1 w/w ustawy z 1958 r., nawet jeśli nie była ona w pełni tożsama z literalną treścią wypowiedzi zawartej w wyroku z dnia 8 listopada 2019 r. (sygn. akt I OSK 634/18), mogła być potraktowana jako naruszająca w sposób istotny art. 153 p.p.s.a. Brak zaskarżenia przepisu, który stanowił podstawę prawną decyzji zaskarżonej, czyli brak zarzutu opartego na wadliwym niezastosowaniu w tym przypadku art. 129 ust. 5 pkt 3 u.g.n., uniemożliwiał bowiem wzruszenie samej odmowy przyznania skarżącym odszkodowania. Ponadto podkreślić także trzeba, że wprawdzie w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 listopada 2019 r. (sygn. akt I OSK 634/18) znajdował się passus, że (cyt.): "w kontekście art. 17 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art. 1 Pierwszego Protokołu Dodatkowego do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, art. 21 ust. 1 i art.64 Konstytucji RP należałoby poczynić rozważania na temat znaczenia przepisu art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r.", tym niemniej orzekający wówczas Naczelny Sąd Administracyjny nie wyjaśnił dokładnie, w jaki sposób rozumiał zastosowanie w tym przypadku wspomnianej wyżej wykładni prawa. Potrzeba zaś dokonywania wykładni prawa w oparciu o wykładnię inną aniżeli wykładnia językowa, jest generalnie z reguły związana z zaistnieniem w danej sprawie pewnych wątpliwości czy to natury prawnej, czy też z brakiem jednoznacznego przesądzenia o zaistnieniu pewnych ustaleń faktycznych. W związku z tym, pamiętać trzeba, że uchylając wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 15 listopada 2017 r., Sąd Kasacyjny stwierdził w wyroku z dnia 8 listopada 2019 r. m. in. zaistnienie pewnych braków w postępowaniu dowodowym a więc braków związanych z ustaleniami, których ocena mogłaby przesadzać o rozstrzygnięciu sprawy. Dlatego też wspomniana wyżej wykładnia art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. , winna być w tym przypadku rozumiana jako wykładnia, którą organ i Sąd mieli obowiązek zastosować, gdyby po ponownym rozpoznaniu sprawy okazało się, że pewne kwestie nadal nie mogły być z przyczyn obiektywnych całkowicie wyjaśnione. W takiej bowiem sytuacji prawo winno być interpretowane na korzyść osoby, która utraciła własność. Taka sytuacja jednak w tym przypadku nie zachodziła, gdyż wszystkie kwestie sporne a istotne dla rozstrzygnięcia zostały dokładnie wyjaśnione. Z tych powodów skład orzekający uznał zatem skargę kasacyjną za nieusprawiedliwioną i - z mocy art. 184 w zw. z art. 182 § 2 p.p.s.a. – orzekł jak w sentencji.
Informacje o sprawie
- Data wpływu
- 2 kwietnia 2024
- Symbol z opisem
- 6180 Wywłaszczenie nieruchomości i odszkodowanie, w tym wywłaszczenie gruntów pod autostradę
- Skarżony organ
- Wojewoda
- Sędziowie
- Agnieszka Miernik Jolanta Rudnicka /przewodniczący/ Monika Nowicka /sprawozdawca/
Powiązane dokumenty
Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny